" Matematyka poszła mi bardzo dobrze dzięki bardzo solidarnej współpracy z kolegami i koleżankami, ale także - nie ukrywam - pomogli nam nauczyciele, no i zdałem matematykę. Po wielu, wielu latach okazało się, że nauczycielka od matematyki to późniejsza żona mojego kolegi z obozu internowania"
no a polski...lepiej nie mówić?
Wyjaśnił się poziom intelektualny Komorowskiego. Teraz rozumiem te kartki podczas przemowy.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)