80 obserwujących
977 notek
707k odsłon
  149   0

Rząd PiS definiuje na nowo granice człowieczeństwa płodu

No i okazuje się, że cała ta wieloletnia antyaborcyjna nagonka - łącznie z wszystkimi zakazującymi aborcji łże-przepisami - poszła się praktycznie gonić. Przepisy nagle już nie zabraniają aborcji, bo w przypadku wyboru: zdrowie matki - godność człowiecza płodu, prawicowi politycy - jak i prolajferzy - zdecydowanie wybierają dzisiaj zdrowie i życie matki. Człowieczeństwo płodu wybierają tylko niektórzy przestraszeni lekarze, którym PiS dzisiaj mówi, że niepotrzebnie są tacy przestraszeni.

Płód wg PiS już można usunąć. Lekarze i ciężarne dzięki Morawieckiemu wiedzą, że już teraz nie trzeba się jego bać. Nigdy przecież nie musieli. Istniejące przepisy są więc chyba tylko po to, by kilku fanatyków mogło się w niedzielę klesze wyspowiadać, że w sprawie, którą sami wymyślili, nie są obojętni.

Skoro duch antyaborcyjnych przepisów nie jest już ważny nawet dla samych autorów, powstaje pytanie po co były w forsowane. 

Cofając się do czasów tzw. "zgniłego kompromisu aborcyjnego", w obronie którego Maria Kaczyńska została nazwana przez Rydzyka czarownicą, można nawet spekulować, że Lech i Maria Kaczyńscy nie zamierzali wtedy jeszcze bardziej - niż była ona wtedy zdemolowana - demolować tkanki społecznej. Akurat odwrotnie niż pan Rydzyk. 

I to tylko po to Jarosław Kaczyński przez lata wyciągał z klatki Godek i Hordy Iuris, których teraz Tusk kazał Kaczyńskiemu schować.

No bo nie oszukujmy się. Zmarła kobieta z Pszczyny okłamana została przez Tuska. To Tusk ją oszukał, że jeżeli umrze, to umrze z powodu antyaborcyjnej nagonki. Tak jak ta kretynka, która z poduszczenia Tuska popsuła Terleckiemu dobry humor. 

I jak ten kretyn, który tylko podpuszczony przez Tuska mówił, że najważniejsze jest, by bezmózgi płód był ochrzczony.

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale