81 obserwujących
1051 notek
737k odsłon
  490   0

Polski kołtun na służbie u latynoskiego pana

Jeden z mitów tego nieszczęsnego kraju, że zupełnie obce mu było niewolnictwo, jest na szczęście na fali szeroko rozumianego wstawania z kolan już nieaktualny. Pan z plebanem i batem tkwią w polskiej tradycji niczym swojski kołtun, który przy okazji mentalnie zdobi i wyliniały baniak bohatera notki. Potomka posiadaczy niewolników, Konstantego Radziwiłła przez dwa ełł. 

Nieuprawnione jest również twierdzenie, że nie mieliśmy swoich kolonii. Dobrze wszyscy wiemy gdzie, i Kaczyński wcale nie potrzebuje tego swoim tchórzliwym i zdradzieckim uszczęśliwianiem byłej polskiej kolonii udowadniać. 

Wracając do wspomnianego kołtuństwa, które w zasadzie na równi z paniczem Konstantym jest bohaterem wpisu, szczególnie ciekawe w kontekście niezwykle ostatnio modnego w pewnych kręgach tzw. kompradorstwa jest to, że ten jego waginosceptycyzm jest inspirowany i opłacany z zewnątrz. Latynoskie Ordo Iuris i wszystko jasne. Nie jest przy tym żadną tajemnicą, że panicz Konstanty owej neokatolickiej sekcie cichutko służy. I właśnie służba jest trzecim cichym bohaterem wpisu. Panicz niewolnik, kołtun, służba. Ciekawostką jest, że owej sekcie jest szczodrze użyczany przez swojego pisowskiego pana, który zdaje się nie mieć nic przeciwko tak intensywnemu eksploatowaniu parobczaka. 

Lecz najzabawniejsze w tych ideologicznych napinkach internacjonalistycznego sekciarskiego kołtuna jest jednak to, że potomkowie dawnych polskich wielmożów też w końcu dochrapali się własnych panów. I jakże im w tych kajdanach do twarzy. 


https://ordoiuris.pl/wolnosci-obywatelskie/warszawski-konkurs-na-ideologiczny-program-uniewazniony-przez-wojewode

https://ordoiuris.pl/wolnosc-sumienia/dyrektor-teatru-dramatycznego-odwolana-wojewoda-uwzglednil-argumentacje-ordo-iuris


Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale