Większość blogerów SALON24 sceptycznie ocenia możliwość ukarania anglistki z Kielna. Ich rozgoryczenie, choć nie wiążą go bezpośrednio z niemożnością ukarania nauczycielki, wynika głównie z zabawkowego charakteru krzyża. Jeśli biegli formalnie potwierdzą jego status jako zabawki, nie pomogą już nawet najwybitniejsi egzorcyści. W przyszłym roku polską szkołę, zaraz po Halloween, może więc czekać sezonowa fala zwolnień zdrowotnych.
Na tym jednak dobre wiadomości dla anglistki, niepadającej przed plastikowym krzyżem na twarz, się kończą. Bo mimo że dzieciaki faktycznie chciały jedynie zabawką pokazać nauczycielce, kto w klasie naprawdę rządzi, powinna ona z pokorą przyjąć fakt, że katolickie torturowanie Jezusa Chrystusa na krzyżu de facto także ma charakter inscenizowanej zabawy. Wymyślone i praktykowane ku pokrzepieniu, niesie bowiem wszystkie przesłanki starannie zaaranżowanej zabawy.
Show więc trwać musi dalej. Misja "obrońców krzyża" ani na anglistce się nie zaczęła, ani się na niej nie skończy. Ma po prostu swoje pięć minut i to tylko "obrońcy" krzyża kreślą jej teraz scenariusze.
Poniżej wklejam dwa, które w formie komentarzy znajdują się pod filmikiem na You Tube pewnego - i tu wpadłem w prawdziwą kropkę - powiedzmy, że telekaznodziei. Gość występuje w stroju księdza, ale szanse, że KK faktycznie jest tak brakiem powołań zdesperowany oceniam jako minimalne. Napiszę tylko, że Monty Python aż takich religijnych osobliwości nie przewidział. Ja bym mu dał ksywę Katolicki Pocisk Miłości. Od pociskania, nie od amunicji. Bredni.
@krystynafarmus3139
U nas nauczycielka wrzuciła przed laty krzyż do szamba, rok później córka topi się w szambie na podwórku, w drugim roku sama miała poważny wypadek, w trzecim roku mąż ma wypadek i trafia do wiezienia. To było za czasów komuny.
@marco555333
Przypomniała mnie się historia z czasów podstawówki jak jedna z sióstr zakonnych na lekcji religii opowiedziała nam historię o pewnym mężczyźnie, który w czasie postu ścisłego przygotował sobie posiłek (mięsny), gdy miał go już jeść spojrzał na stojący na półce krzyż, wstał zdjął z wieszaka swój kapelusz i zakrył nim krzyż. Zjadł swój posiłek i wieczorem poszedł spać. Rano gdy się mężczyzna obudził już nic nie widział, stracił wzrok...
Inne tematy w dziale Polityka