nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
199
BLOG

Mateusz Morawiecki: zakładnik PiS czy zakładnik diagnozy ośmiu gwiazdek?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 24

...PiS już nie elektryzuje, ten brand nie działa. A wie pani dlaczego? Bo młodzi mają wdrukowane hasło "jebać PiS", to weszło do języka, przeniknęło do popkultury, ta marka jest spalona. Jarosław Kaczyński tego nie rozumie...


Najciekawsze w tym medialnym przecieku jest nie tyle diagnoza wypalonej marki PiS, ile sugestia, że Jarosław Kaczyński przestał rozumieć nastroje społeczne.

Dla równowagi wypadałoby teraz usłyszeć przeciek od "zaufanego Kaczyńskiego". Taki, z którego wynikałoby, że marka PiS ma się świetnie, prezes nadal doskonale wyczuwa nastroje społeczne, a cała reszta jest wyłącznie medialną konfabulacją. 

Zamiast tego z ust prezesa słyszymy:

...Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?

W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia. Tylko zjednoczeni wygramy, a Polska potrzebuje dzisiaj realnego planu naprawy i strategii rozwoju na przyszłość. Polacy nam nie wybaczą, jeśli zaprzepaścimy tę szansę.

Uchwalone reguły i decyzje Prezydium Komitetu Politycznego z 15 lipca br. obowiązują, ale nie oznacza to, że aktywność obecnych członków stowarzyszenia nie może przybrać innego, wewnątrzpartyjnego charakteru. Potrzebna jest tylko dobra wola i brak publicznych kłótni...

Czyli łyk zimnej wody. Zacieramy ręce i do przodu. 

Panie premierze, piłka jest po pańskiej stronie. Albo to był wrogi przeciek kreta, albo zapowiedź budowania nowej politycznej marki na przekonaniu, że stara jest już nie do odbudowania.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Jeśli „osiem gwiazdek” traktować nie tylko jako głos sprzeciwu, ale również jako diagnozę społeczną, to ówczesne zignorowanie tej diagnozy przez prezesa można odczytywać jako jego własne „trzynaście gwiazdek” - odpowiedź, którą odesłał suwerenowi. Czyli: brak słuchu społecznego już wtedy. Albo słuch ograniczony do wybranej grupy (jednego „sortu”) Polaków. Właściwą interpretację pozostawiam czytelnikowi.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka