nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
855
BLOG

LIST MALARZA SWASTYK

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 39

 

Znalazłem w sieci wpis anonimowego graficiarza – wygląda na prawdziwego patriotę. Wklejam w całości.

„Byłem harcerzem, potem narodowcem – teraz jestem graficiarzem. Dawniej malowałem swastyki i stawiałem krzyże – dzisiaj dodatkowo maluję na murach inne patriotyczne symbole miłości do Prawdziwej Polski, dobrobytu dla jedynie Prawdziwych i braku tolerancji dla innych układów. Starannie kaligrafuję wierne cytaty kaczyzmu. Malowanie po cudzym nigdy nie było bezpieczne – dlatego maluję po wspólnym czyli jakby niczyim. Prywatne samochody np. maluję z zachowaniem najdalej posuniętej ostrożności.  Choć to co robię wydaje mi się słuszne, to jednak coś mi tu nie do końca pasuje.

Nie chcę doczekać czasów gdy mój własny kaczystowski sąd skaże mnie w trybie 24 godzinnym za zasprajowanie pomnika Lecha Kaczyńskiego brunatną farbą cytatami. Nie żebym skąpił pięć stów, którymi musiałbym okupić ten patriotyczny gest, tyle to zapłacę z góry i nawet na jakiś ośrodek specjalnej troski dla jednego z większych patriotów powojennej Polski pana Macierewicza na godną starość dorzucę, aczkolwiek IVRP troszkę się lękam, bo wiem, że na grzywnie mogło by się nie skończyć.

Moje rozterki powoduje to,  że zbyt dobrze znam kaczyńskie pojmowanie sprawiedliwości i prawa, by nie wiedzieć co się stanie gdy moja działalność zostanie opacznie zrozumiana. „Ja panią załatwię” – słyszałem, gdy taką jedną małpę celnie podsumował mój guru, za zaledwie krytykę drugiego z braci sprawiedliwych… W przypadku niezrozumienia mojego państwowotwórczego sprejowania na nowym granicie  dostałbym co najmniej rok w zawiasach, natomiast tak samo jak ja przepełniony uczuciami do Ojczyzny skazujący mnie prokurator od Ziobry, w trybie błyskawicznym kopa w górę. Hmm…

Do dupy z taką sprawiedliwością – dzisiaj tacy jak ja mogą sobie przybrać ksywę Solidarni z kolejnym numerkiem i w pomniki rzucać nawet gównem w słojach… szczęściarze. Nie doceniają. Władza postawiła na tolerancję i nie tylko, że wobec solidarnych happenerów ostałych w spadku po Ziobrze całodobowych sądów  nie nadużywa – ale i koleżeństwu dupsk spałowanych udaje się unikać. Choć znacznie obficiej plują na zdrajców niż poszukiwany listem gończym bezdomny. Tego urażony kaczyzm dopadł i osadził. Słusznie – swoją władzę trzeba szanować.

Dzisiaj grupa przebierańców spod plandeki na kółkach może beztrosko wykrzyczeć Prawdę o Smoleńsku – czyli o  rządzie jako mordercy – zaś kaczyzm za  rozpropagowywanie jego działalności gotów mi zamknąć pół rodziny – ‘areszt wydobywczy’ udowodnił, że opresyjność można spokojnie podtuningować jeśli zbrodzień szczególnie niemiły znanemu z długich łap i mściwości kaczyzmowi. Złe odczytanie moich intencji może więc narobić mi sporo syfu…

A ja przecież chcę wyłącznie sławić i pomagać. Sam słyszę, że moi nietęgo przędą: „Przez młodego na starego”– no bo „co robić… wiesz jak słabo dowodowo mamy?”…

Dlaczego mamy się wstydzić własnych słów?

Na granitowym pomniku właśnie te hasła planuję wysprejować – „SPIEPRZAJ DZIADU”  „JA PANIĄ ZAŁATWIĘ”  „PRZEZ MŁODEGO NA STAREGOi podobne, dumnie wuartykułowane przez ojców kaczyzmu. Od siebie dodam ”ZA SMOLEŃSKĄ HUCPĘ ROZLICZYMY” Żeby antykaczystowska hołota zapamiętała je raz na zawsze.

Konfederata Słomka zbiera pochwały za patriotyczne mazy farbą – pójdę dalej. Wyryję na cokole główne założenia ideowe kaczyzmu: „GDYBYŚMY PRZYJĘLI ZAŁOŻENIA CZYSTO MORALNE, TO BYŚMY NIGDY NICZEGO NIE MIELI” – wypełnię bukwy złotą farbą. Swojego kaczyzmu się nie wstydzę.

No i będziemy mieli pomnik. A Polska kombatanta walki o utrwalanie kaczyzmu. Moja ksywa artystyczna to Teżmamhaki.

List publikuję jako ewentualną podkładkę i wyjaśnienie moich prawdziwych motywów. Podkładkę pozwalającą mi uniknąć niesprawiedliwego osądzenia.”

Teżmamhaki pinx.

 

Nerwica publikując ten list miał pewien dylemat. To szczere wyznanie anonimowego graficiarza zawiera w sobie zbyt wiele trudnych tematów, by móc je rozwiązać zwykłą rozmową pod blogiem. Proponuję Szanownym Blogerom przyjąć list do wiadomości. Graficiarzowi chodziło jedynie o zabezpieczenie się przed niesprawiedliwą oceną jego działalności. O wystawienie sobie glejtu. Ja glejt ten honoruję.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka