PATRIOCI IDIOCI
Prawda, że tytuł wyjątkowo celny? Bez bicia mówię, że nie mój. Ale jako, że obowiązkowo powinien on twórczo pouwierać każdą prawicową głowę więc przypominam. Coraz to donośniej lamentujące środowisko, że jest osaczane, równolegle ze świadomością, że opór społeczny przeciwko ich faszyzacji przestrzeni publicznej będzie siłą rzeczy brunatne pomruki nazywał brunatnymi pomrukami, na odcinku swojej propagandy staje się bezradne i histeryzujące. Gdyby zrozumieli, że zdrowe społeczeństwo mające za sąsiadów, znajomych, rodzinę, czyli jednakowoż ich ikony nienawiści rasowej, narodowościowej czy nienawiści obyczajowej(?)/seksualnej(?) – czyli także sąsiadów, znajomych, rodziny niezdrowego społeczeństwa – nie może na co dzień ładnie się do sąsiada uśmiechać, a za plecami, pielęgnując swój szowinizm obrabiać bliźniemu dupę. Zdrowie psychiczne społeczeństwa przejawia się niezakłamywaniem samego siebie.
Jeżeli dodatkowo część samych szowinistów posiada walory predysponujące ich do walki ideologicznej z samym sobą – bo np. wykazuje nietypowe(?) seksualne preferencje lub korzenie sprawiające, że nieoczekiwanie przecież walczą z własna tradycją zionąc na pokaz nienawiścią do przodków, dostajemy klasyczny egzemplarz idioty. Faszyzm bowiem jest kwintesencją, ojczyzną i wymysłem idiotów. Można powiedzieć, że gardząc sąsiadami, znajomymi, rodziną zawsze też gardzą samymi sobą.
W kwestii prawicowej histerii polecam posta czerwonego blogera Witolda Gadowskiego http://wgadowski.salon24.pl/362213,biedroniowi-i-reszcie-do-sztambucha, w którym m.in. odkurzył zwrot: PATRIOCI IDIOCI’. Wielkie dzięki panie Witku – BINGO ! Aha, i nie zapominajmy się zastanowić na ile jest to histeria osobista, a na ile cyniczna manipulacja mająca histerię w społeczeństwie wzbudzić. Ja stawiam 50/50 i od razu, tym razem już sobie, zakrzyknę – Bingo!
A teraz sklecę puentę, anonsując tekst Krzysztofa Pacewicza, z którego to prawie każdą literką się zgadzam, cytatem który kierowany był również do lewicowych środowisk w celu pokazania, że brunatnej fali trzeba jednak dawać odpór. Legalnie mogą dreptać faszyści – rozsądnie będzie pokazać, że antyfaszyści wiedzą co to dreptanie znaczy.
Cały artykuł jest tutaj: http://wyborcza.pl/1,75515,10618539,Liberalowie_i_marksisci_sie_myla__Blokujmy_faszystow.html
A tutaj interesujący fragment: „Wielu z nich to wcale nie ledwo wiążący koniec z końcem frustraci, ale dobrze radzący sobie ludzie - biznesmeni, politycy, dziennikarze - którzy naprawdę uważają, że Polska powinna być wolna od czarnych, Żydów, gejów i lesbijek, Romów, feministek itp. Wiem, czasem trudno w to uwierzyć. Ale sprowadzanie szowinistycznych poglądów do symptomów problemów ekonomicznych jest zwykłym fałszowaniem rzeczywistości.”
Czy całkiem dobrze radzący sobie w życiu establishment prawicowy – kumający się z kibolami i faszystami – establishment, który gdy był na topie w swej propagandowej robocie nie cofał się nawet przed próbą odebrania dzieciom bajki na dobranoc, jest w swych działaniach szczery?
Niestety tak, historia nieraz pokazała, że walka o władzę i pieniądze właśnie za główny cel zakłada odebranie innym wszystkiego. Zarówno bajek dzieciom, jak i spokojnego, szczęśliwego życia rodzicom dzieci.
Chcą nam dać w zamian ‘niepodległość’. Ale niestety nie od nich… karmazynów (kacz)yzmu.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)