nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
625
BLOG

CZY ORZEŁ JEST CIEMNYM BLONDYNEM – ROZSTRZYGNIE SĄD

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 13

 

Środowisko które zapragnęło za plecami neofaszystowskich patriotów umieścić swoje neokatolickie dzieci i wykorzystać je jako tarczę propagandową, postanowiło czepić się sztuki. Wypływającą z myślenia o Polsce pieśń Tymona Tymańskiego „D.O.B.” zawlokło do sądu.

Zupełnie nie przeszkadza im gdy przywleczone na szowinistyczne zadymy małe neokatoliki nasiąkają wiedzą jak lać pedała, a jak w mordę dać imigrantowi. Nie wzdrygną się serwować dzieciakom hasła ‘Polska dla Polaków’, widoku krwi, kostki brukowej i transparentów: „ostatnia nadzieja w drugiej Grecji”. Nie zawahają, bo pokładają nadzieję właśnie w dzieciach. W takim ich politycznym zindoktrynowaniu by za kilka lat zrobiły na ulicach ‘drugą Grecję’ – a co teraz robi dorośnięte już pokolenie idące na szpicy Marszu. Jakoś jeszcze nie słyszałem by prawica twierdziła, że ONR z NOPem zostały zaproszone by ochraniać właśnie te dzieci przed atakiem pedałów i lewaków. Przed porywaniem bezbronnych neokatolików na macę jak to drzewiej bywało…

Postanowili skupić się nie na wychowywaniu własnych dzieci, a na wychowaniu obcych. Blogerka S 24 Ciemna Blondynka zapragnęła nauczyć artystę Tymańskiego jak powinien rozumieć patriotyzm – a gdy go rozumieć nie potrzebuje bo wystarcza mu, że myśli i czuje a następnie dzieli się tym z podobnie myślącymi i czującymi – poinformować sąd, że doszło do prowokacji w wyniku której ucierpiało Godło Narodowe (pisownia oryg. za Ciemną Blondynką).

Ciemna Blondynka słowa dotrzymała. Ze swoim prywatnym problemem postanowiła uderzyć do sądu. Sąd ma teraz określić, która ze stron – prowokacja artystyczna kontra prowokacja politycznej aktywistki – ma prawo do mówienia o Polsce i jej postrzeganiu przez siebie. A to tak, jak gdyby dwóch się kłóciło czyje nasycenie koloru czerwonego czerwienią jest prawdziwe. Dla Tymona zapewne nieistotne  nie do przeskoczenia dla Ciemnej Blondynki. Już teraz oczywiste jest to, że Tymon Tymański ma prawo do postrzegania czerwonego nawet jako trójkąta – a oczywiste dla Ciemnej Blondynki powinno stać się baczenie by jej własne pociechy nie przywlokły z Marszu np. nawyku hajlowania – bo akurat tutaj pewna czujna frakcja polityczna stworzyła już paragrafy.

Na koniec mała refleksja co dobrego wynika z podobnych wytrysków bezrefleksyjnego manifestowania własnego widzenia świata. Jest to po pierwsze paliwo dzięki któremu powstaje lepsza lub gorsza sztuka. A także darmowa reklama tej sztuki, która w pierwszym rzędzie ma poruszać, a dopiero potem – jeżeli odpowiednio porusza – zarabiać. Ile Ciemna Blondynka przyniosła Tymonowi dodatkowego dochodu? Nieważne. Siedzi i tworzy to jego. I choć Tymon nie specjalizuje się w kawałach o blondynkach, to w kawałkach o ciemnych już jak najbardziej.

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka