nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
446
BLOG

ORYGINAŁ CONTRA PODRÓBA – POJEDYNKI ZBAWICIELI

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 14

 

ORYGINAŁ:

„Nie będziesz się im kłaniał i służył. Bom ja jest Pan, Bóg twój, Bóg zawistny, który dochodzę nieprawości ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą" (BT)

„…kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego"(Rdz 9,6).

"Nie pozwolisz żyć czarownicy. Ktokolwiek by obcował ze zwierzęciem, winien być ukarany śmiercią"(Wj 22,17,18).

"Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwa przeciwko Imieniu. Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią /../ Kto zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią. Jednakowo będziecie sądzić i przybyszów i tubylców, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz"(Kpł 24,16, 17, 21, 22).

(więcej w krótkim i treściwym artykule Lucjana Ferusa „Kara śmierci – prawo boskie czy ludzkie?)

 

PODRÓBA:

„Przywrócić karę śmierci”…

 

 

Słowa krytyki wypowiedziane wobec katolika Kaczyńskiego przez kardynała Nycza, Hołownię, Terlikowskiego i innych dyżurnych katolików są co najmniej nieprecyzyjne. Wobec tego co jasno jest zapisane w Księgach jawią się jako heretyckie i niezgodne z nauczaniem.  Kardynał Nycz mówiąc:"…nikt z ludzi nie może decydować o odbieraniu czegoś, czego nie dał, czyli życia. Pan Bóg jest dawcą życia, nawet jeśli człowiek to życie zmarnował, i tylko Pan Bóg może to życie odebrać”  zapomniał o części strof pisanych z bezpośredniej Inspiracji, a Kaczyński z Kamińskim mogą mu to spokojnie w cichym gabineciku udowodnić.

Ale tylko w dyskretnym i pozbawionym kamer i mas.

Bo rzecz nie w tym by o karze śmierci rozmawiać w duchu współczesnej etyki i wiedzy o człowieku. Rzecz by zarówno jedni jak i drudzy zachowali bata na miliony zindoktrynowanych. Będą sobie tak wydzierać prawo do ocen, do kar, do możliwości wpływania i manipulowania człowiekiem podpierając się raz to dogmatem, innym razem tym co jeden papież powiedział a drugi zanegował. Będą szalbierzyć jak każdy z nich – pasterzy, wodzów czy moralistów - interpretuje Słowo. Żaden się przy tym nie zająknie, że międlony problem dotyczy tylko i wyłącznie dyktowanego współczesnością zwykłego humanitaryzmu i takiegoż patrzenia na – jak i sądzenia – człowieka.

Epoka ojców i sędziów narodów dawno minęła.

A epoka 'Zbawicieli'?  no bez jaj.

Ludziom, którzy wierzą, że posiadają więcej tatusiów niż ich jeden biologiczny dedykuję słowa pewnego papieża:"Łatwiej ojcu mieć dzieci, niż dzieciom ojca."

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka