Pod domem Jaruzelskiego jak co roku zbierają się ofiary systemu komunistycznego. Siłą rzeczy będą to ci, którzy wycierpieli najwięcej. Jedni wycierpieli bo musieli żreć wyroby czekoladopodobne – co ukształtowało ich tak a nie inaczej, a woleliby rzecz jasna inaczej. Inni czekoladę już żarli, ale słyszeli od tych co nie żarli, że to nic przyjemnego. No to też będą.
Nauczył Marszałek, że naród wspaniały, tylko ludzie k...wy? No to pielęgnując tradycję Naród zrobi generałowi symboliczną Berezę. Niech wie, jaki wspaniały Naród mu potarabani i poryczy w przytargane przez Sakiewicza megafony, zakupione za środki wygenerowane na biznesie smoleńskim. I niech se Sybirak usłyszy od Narodu jakim jest człowiekiem. Marszałek, gdy w 26-tym ratował Rzeczpospolitą przed śmiertelnym konfliktem z takimi się nie patyczkował. Jak już internował to nie jak tchórz i pachołek, tylko z rozmachem.
Prezydent Lech Kaczyński mówił, że jako człowiek o "przekonaniach patriotycznych(?) i państwowiec" też by tak zrobił. Zabraknie go tym razem i za to też pewnie powyją do generała przy okazji. Nie będzie też Michnika, bo ten niby coś tam zrozumiał i wybaczył – czyli zdradził. Nie będzie np. Modzelewskiego bo ten zawsze się wymądrzał:
„W polityce polskiej uwija się spore grono bojowników, którzy w okresie komunizmu siedzieli cichutko za piecem.” – Tu bym dodał, że część robiła w pieluchy, a innych nie było na świecie.
„Wynaturzenia uczuć patriotycznych, które obracają patriotów przeciwko Polsce, tkwią korzeniami głęboko w społeczeństwie. Wyrastają one z urazowych schorzeń świadomości narodowej, stereotypów i fobii. Gdy one się budzą, milknie rozum i zaczynamy działać na własną szkodę.”– brzmi jakby co najmniej pluł na Prawdziwych Polaków…
Lub wprost o stanie wojennym:”Stan wojenny nastąpiłby tak czy owak”
„Ale odpowiadamy za ten finał, bośmy do tego wszystkiego przykładali rękę, po obu stronach.” ...ci co nie przykładali lub przykładali mniej przyłożą dzisiaj.
Nie będzie wielu, którzy osobiście przyczynili się do tego, że pod dom Jaruzelskiego mogą przyjść dziś na nocne czuwanie najbardziej skrzywdzone ofiary systemu. Przez system ukształtowane i trwale wykoślawione. Ale będzie największa ofiara – i piszę to bez cienia przekąsu – niejaki Grzegorz Wszołek. Człowiek o którym wprawdzie Karol Modzelewski nie słyszał, ale słyszał prawie cały Salon24, a teraz usłyszy żona Jaruzelskiego bo generał niestety nie może być obecny.
Wszołek sie nieco spóźnił. Żeby sobie zabawy nie popsuć, pokrzyczy pewnie tak, jak gdyby generał w domu był.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)