Powoli się wyjaśnia na czym polega przymus i terror WOŚP.
Przyjrzyjcie się tuzom nienawistnego wskakiwania Owsiakowi na plecy. Wsłuchajcie się co mówią, wsłuchajcie się nie w ich monotematyczne pierdoły o dupie Maryni, ale w to co najważniejsze.
Oddelegowany z ramienia PiS do poddania się torturom giermek Kaczyńskiego poseł Hofman – DAŁ...
Red. Karnowski, broniony w tej sprawie przez Terlikowskiego, i głoszący, że atakowanie WOŚP wprost jest w pewnej mierze drogą donikąd – DAŁ... Dał na ponoć „inne dzieci”, ale konkurencyjną akcję zrobił tylko dzięki Owsiakowi. Chcąc zrobić na złość udowodnił tym samym, że to Owsiak go natchnął – sam sobie odebrał szansę na pokazanie wszystkim, że bez Owsiaka by na to wpadł.
Red. Terlikowski – DAŁ...
Nie będę wyszukiwał ilu jeszcze z tych najgłośniej krzyczących o charytatywnym masturbowaniu się dało, było ich sporo. Żaden oczywiście nie zapomniał się pochwalić osobistym wspieraniem masturbacji.
Wielu z tych, którzy chcieli uczestniczyć w nagonce na miliony bawiących się w szlachetnym celu Polaków – bo podkreślam, WOŚP to WSZYSCY UCZESTNICZĄCY W AKCJI – musiało wcześniej wykupić sobie bilecik. To był ten przymus.
Bileciki kupione, trza je tylko teraz wdzięcznie okazać, po czym zamieszać w gębie w lewo, charknąć, przesuwając plwocinę z głębi bliżej spustu, zamieszać w prawo i można zaczynać.
Owsiak to nie tylko terrorysta, ale i cudotwórca, grosz wyciśnie nawet z wroga. Nie będę radził Owsiakowi pewnie niezauważalnego promila owoców dobroczynności oddać Caritasowi – tylko dlatego, że dany pod przymusem i terrorem. Może plwacze tak naprawdę nie myślą – a tylko muszą...



Komentarze
Pokaż komentarze (33)