Poprzednią notkę ocenzurowałem samodzielnie wg kryteriów stosowanych przez tutejszych cenzorów. Wykropkowałem trzy słowa uznawane za te mniej cenzuralne. Mało, głodny cenzor musiał się nażreć bardziej.
Dodatkowo, pisząc tekst ważyłem każde słowo. Tego cenzor-debeściak też nie zauważył. Bez jakiejkolwiek próby dyskusji ukrył. Jakiś mało komunikatywny i mało uważalski.
Oczywiście wzmożona aktywność bierze się ze strachu, jaki lud pisowski odczuwa przed nadchodzącym dniem.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)