nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
491
BLOG

Zakamuflowana opcja libijska?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 5

Mazurek i Zalewski nieostrożnie dokładają do pieca, Dominika Wielowiejska drąży, Brudziński dementuje. Niewyobrażalne dla posła Brudzińskiego jest, by ktoś w PiS prezesa nazywał Kaczafim.

Wierny, pryncypialny do granic śmieszności aktyw i siedzący w głowach aktywu strażnik prawomyślności Brudziński... Nie tylko muszą Kaczafiego jedynowładztwo bez szemrania znosić, ale i na tyle brak im w związku z tą sytuacją luzu, że w odpowiedzi na prześmiewcze teksty stać ich tylko na wiernopoddańcze oświadczenia, adresowane raczej do samego prezesa.

Prezes czuwa... więc potrzeba jasnej i wyraźnej deklaracji aktywu:

 „...Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim...”

No dobra towarzyszu Brudziński. Powiedzmy, że wierzymy iż macie pełny przegląd sytuacji. Interesuje nas jedynie metoda. Powiedzcie ciemnemu ludowi jakie instrumenty pozwalają Wam osiągać tak rewelacyjne wyniki kontrolowania myśli i prywatnych pogaduch Waszego aktywu. Te same, co wobec innych w IVRP?

Wyniki, o których pewnie sam pułkownik Kadafi mógłby marzyć. I tutaj zaczyna się klarować... Chcecie powiedzieć, że prezes to coś więcej niż skromny Kaczafi?

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka