Prawica podejmuje ostatnio tytaniczny wysiłek w sprawie uczenia młodych Polaków o czynach i słowach starych Polaków. Czyli uczenia historii. Odmawia sobie nawet w tej intencji pożywienia. Głodna sznycla i wypełniona zapałem dokształcania młodych pokoleń walczy ponoć z planowym wynaradawianiem i rozmyślnym pozbawianiem Polaków polskiej tożsamości. Chodzi oczywiście o młodych Polaków. Starzy nie tylko tożsamość posiadają, ale i jako prawica jak mało kto znają polską historię. A przynajmniej doskonale orientują się co w niej warte jest nauczania.
Orientują się na tyle dobrze, że wraz z ukazaniem się jakiejkolwiek pracy o mniej znanych aspektach historii, już przed przeczytaniem są w stanie określić czy pozycja ta bardziej wynaradawia, czy bardziej pozbawia tożsamości. Nie ich akurat, bo jako spece od wynaradawiania potrafią je nie tylko bezbłędnie wywęszyć, ale i są całkowicie odporni na wynaradawianie. Mają dobrego nosa.
Nikt trzeźwo patrzący na tożsamościowe hołubce prawicy nie łudzi się, że inaczej będzie z książką Aliny Całej „Żyd – wróg odwieczny? Antysemityzm w Polsce i jego źródła”, której już sam tytuł wskazuje, że historia Polski jest znacznie bardziej skomplikowana, niż odpowiedź na pytanie z czego składa się godło – czego nieświadomość wśród narodu była jednym z powodów niejedzenia garstki narodu świadomego. Wie ponoć 9% Polaków. Straszne.
Straszne jest oczywiście to, że wśród tych 9% z dużym prawdopodobieństwem można zakładać znaczący odsetek – potrafiących co prawda wyrecytować kluczową dla tożsamości narodowej liczbę piór na dupie ptaka z godła i ich kąt natarcia względem stosiny – oberpatriotów, ale już jak ptaszor ten gościł pod polskim niebem nieco innych patriotów, lubią sobie zapomnieć. Lub bohatersko głodować, w intencji mówienia wyłącznie o chwalebnych kartach polskiej historii.
Samochwalstwo jeszcze można zdzierżyć, natomiast obłuda ma wszędzie złe notowania – choć mówią, że pod latarnią najciemniej. A jeszcze inni: pod tym krzyżem pod tym ptakiem, Polska jest...
Inny rebus zafundował czytelnikom Tomasz Lis w ostatnim numerze Newsweeka. Pod dającą wiele do myślenia okładką ukrył istotne treści, których przepracowanie i zrozumienie może wyjaśnić nam wiele z naszych dzisiejszych narodowych przywar i bolączek.

Dla ułatwienia odczytania tych rebusów, a i całego tego nabrzmiałego przez setki lat polskiego problemu, proponuję zapoznać się z pracą otwierającą wg mnie najbardziej zaryglowane umysły. Udokumentowana jak należy i rozwiewająca wiele stereotypów, no i chyba nie pozostawiająca specjalnych wątpliwości w swej oczywistej oczywistości – jak by mógł to powiedzieć, rozszyfrowany przez posła Kurskiego jako Starszy Brat w Wierze Jarosław Kaczyński.
Rebusy, że za przeproszeniem wyrażę swą pewność, rozwiążą się wręcz same. Oto ten wytrych:


Komentarze
Pokaż komentarze (78)