Jak bardzo byłoby na rękę różnym manipulatorom "nawrócenie się" przez prezydenta Polski generała Wojciecha Jaruzelskiego tuż przed śmiercią, doskonale pokazuje nienawistny paszkwil Tomasza Terlikowskiego, w którym za oś intrygi robi autorowi niesprawdzona informacja o rzekomym "nawróceniu" generała.
Fałszywa troska religijnego opętańca w pierwszym rzędzie ma na celu uderzyć oczywiście w ateizm. Wykazać jego wątłość, niestałość, wykazać marność światopoglądową, której w obliczu śmierci każdy ateista bez żalu wyrzeknie się na rzecz wiary w jakieś bóstwo. Dopadł redaktor oczywiście nadzwyczaj wdzięczny obiekt. Zwłoki.
Generał Jaruzelski całe życie deklarował obojętność dla jakichkolwiek religii. Gdy natomiast zmarł i zaprzeczyć niczemu nie może - to jak zawsze się to dzieje w tym zideologizowanym religijnie obozie gdy im to wybitnie pasuje - okazuje się, że do akcji wkraczają cuda. Nawrócił się!
KAI (nie wiadomo skąd) "dowiedziało się", reszta za KAI niepotwierdzone bzdety powtarza. Łańcuszek użytecznych idiotów czy w pełni świadoma swoich manipulacji wataha dezinformatorów?
Nieboszczyk to wdzięczny kąsek zarówno dla religijnych ideologów jak i zawodowych kłamców. Przewiduję wysyp takich krzywoprzysięzców w temacie. Budowanie kolejnego mitu czas zacząć.
"W sytuacji, gdy chory jest nieprzytomny, kapłan może odmówić w jego imieniu modlitwę rozgrzeszenia..."- tłumaczy franciszkanin Jan Maria Szewek.
Generał przed śmiercią był nieprzytomny. Ciało zostało spopielone, pogrzeb natomiast ma być wojskowy.
Mam nadzieję, że rodzina przegna już czające się za płotem klechy i pismaków katolickich brukowców.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)