nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
564
BLOG

Jaruzelski nie pozwala Prawdziwemu Polakowi być katolikiem

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Społeczeństwo Obserwuj notkę 31
Wycie nad grobem Wojciecha Jaruzelskiego, oprócz kolejnego zaakcentowania fundamentalnych wręcz różnic w postrzeganiu chrześcijaństwa, katolicyzmu, jezusowych nauk - istnienia co najmniej dwóch Kościołów - pokazuje zarazem kompletną niemoc tego wyjącego.

Kościoła, do którego sprasza się dziennikarzy(?), by mogli sobie odgrywać udawane próby samobójcze, Kościoła w którym niepośledniemu arcybiskupowi (Życińskiemu) pośledni kapłan (Natanek) życzy wycia w piekle, Kościołowi, który recenzuje wybitną humanistkę Wisławę Szymborską, a inny prywaciarz religijny naucza o judejczykach za wpłaty na P.O.Box.        

Najlepiej byłoby to wycie zrzucić na kogoś innego, najlepiej na samego Generała, no ale wiadomo, nie rusza ustami sukinsyn... Co więc pozostaje Prawdziwemu Katolikowi, który chciałby to swoje wycie uczynić na siłę chrześcijańskim?
 
Czyżby tylko erystyka? Ćwierćreligijność?
 
Obawiam się, że nie znajdziemy innej odpowiedzi, bo wycie nad grobem Jaruzelskiego jest dokładnie tym samym co wycie nad grobem Życińskiego, Geremka, Szymborskiej, Turskiego. Ton gwizdków dokładnie ten sam, bo zawsze te same gwizdki w użyciu przez tych samych gwizdkowych chrześcijan.
 
Kto, lub co więc najskuteczniej wypycha tych wszystkich deklaratywnych katolików z ram ich deklaracji? Retoryka tego ich Kościoła? Czy może ton ich gwizdków?
 
Mówią, że Jaruzelski, ale mówią i że Szymborska, i że Życiński. I ślą zawsze do tego samego piekła.
 
 
 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo