nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
1012
BLOG

Katolik kończy to, co kuzyni jedenastolatki zaczęli

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Społeczeństwo Obserwuj notkę 36
Na początek najważniejsza, i mam nadzieję, że pozostająca poza jakimikolwiek wątpliwościami, rzecz. Jakakolwiek decyzja w jej sprawie nie uwzględniająca jej zdania będzie tylko kolejnym gwałtem na niej. A zarazem dokończeniem tego już dokonanego.
   
To zarazem doskonały punkt wyjścia do wyboru właściwego etycznie rozwiązania. To jej sumienie, to jej wrażliwość i jej trauma. Nie moja, nie Twoja, i nie Hartmana czy Terlikowskiego.
  
Problemu nie będzie (wyjąwszy powikłania czy zagrożenie życia matki...), gdy postanowi urodzić. Z tym powinni wszyscy się zgodzić, zarówno "obrońcy życia" jak i obrońcy człowieka. Czyli jak by nie było też życia. Tyle że godnego, świadomego i samostanowiącego o sobie. Nie łamanego czyimiś prywatnymi przekonaniami, opartymi na nienaukowych fundamentach. I z w pełni wykształconym mózgiem, czego nie można powiedzieć o wczesnych płodach, a tym bardziej zarodkach.
  
Problem natomiast powstanie, gdy wbrew jej woli się ją do rodzenia zmusi. Wiele problemów. W tym np. taki, że dziewczynka w przyszłości bez problemu usłyszy z jaką żarliwością pan Terlikowski mówi również o upadlaniu kobiet, o instrumentalizacji kobiet, o wykorzystywaniu kobiet. 
 
I to dziewczynka może niestety zbyt dosłownie odnieść do siebie, gdy będzie wbrew sobie nosić w łonie pamiątkę wielokrotnych gwałtów, a ten kolejny samiec, tylko po to by nie zmarnować spermy innych samców, będzie jej machał przed sumieniem brzemieniem morderczyni. Warto żeby wtedy wiedziała, że człowieka w królestwie zwierząt klasyfikuje się jako wielokomórkowe organizmy cudzożywne. I że jeden z nich, wykorzystując wyłącznie jedną komórkę - religię - właśnie się na niej żywi. 
 
Ale to pewnie zrozumie dopiero jak sama zacznie pracować, lub gdy znowuż dowie się od "obrońców życia", że rodzenie i wychowywanie to ponoć też praca. No to niech się zastanowi, nosząc w sobie te wciśnięte na siłę geny bydlaków, dla kogo wtedy pracuje.
      
Kuzyni do gwałtu użyli wiadomo czego. Publicystyczny obrońca spermy gwałcicieli, do gwałcenia ludzi używa klawiatury laptopa i swojej prywatnej wizji świata. No i tego swojego Boga, którego nikt nigdy nie widział.
 
  
================================================================
 
 
Jeśli dziewczynka wraz z rodzicami nad rozwiązaniem postanowią pomyśleć nieco dalej od tego dusznego klimatu, a na przeszkodzie stanie im tylko niedostatek środków, mogą mieć pewność, że ludzie im pomogą. Niżej podpisany również.

Czekamy tylko na sygnał. 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo