By w ogóle można było rozpatrywać Artykuł 196 Kodeksu Karnego: ...Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2... należałoby wpierw zastanowić się, czy znieważanie innych niż religijne uczuć jest dopuszczalne. Czy uczucia religijne są uczuciami specjalnymi, wymagającymi innego traktowania/rozumienia/szanowania ich, niż wszystkie pozostałe uczucia.
Odpowiedź jest tylko jedna. Nie. I żadne prawo tego nie zmieni, choćby najbardziej kalekie i łamiące z tego powodu przynależne człowiekowi prawa (w tym często przecież i konstytucyjne).
Dla jednych najważniejszy w życiu będzie Bóg - czyli miłość do abstraktu/fantomu, dla innych wino kobiety i śpiew - czyli miłość do wina kobiety i śpiewu.
"Obrona uczuć religijnych" będzie więc tylko i wyłącznie protezą dla abstraktu. Prawdziwe uczucia nie potrzebują żadnych protez, zdanie jakiegoś fundamentalisty na temat muzyki Beethovena w żaden sposób nie oddziałuje na przeżywanie/odbiór sztuki Ludwika van Beethovena, Franka Zappy czy Diamandy Galas.
Uczucia do abstraktu z prostej racji siłą rzeczy natomiast kierują się na wszystko co im w jakimś sensie zagraża. Wielbiciele twórczości Beethovena nie tropią tych, dla których zbyt monumentalna, patetyczna i w związku z tym zdefiniują ją sobie jako np. klasyczny shit. W wyniku tego obrazoburcy śpią spokojnie i jedynym ich zmartwieniem jest niedocenienie ich zaangażowania w rzucaniu bluzgami.
Tak samo nie sposób rozpatrywać ochrony uczuć bluźnierczych. Bluźnierca ani nie potrzebuje pozwolenia na bluźnienie, ani nie potrzebuje ochrony tych praw - wystarczy mu prawo do wolności intelektualnej. Wolności światopoglądowej.
Natomiast od nadmiernie agresywnych kiboli, czy jeszcze bardziej agresywnych kiboli religijnych, jest policja i ich pały. Na początek. Później są inne narzędzia pozwalające utrzymywać ład konstytucyjny oraz bezpieczeństwo i wolność intelektualną obywateli.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)