63 obserwujących
322 notki
325k odsłon
  339   1

Czy Górny Śląsk to Polska?

Blogerka Wiesława napisała notkę. Notkę okraszoną "bluzgiem". U Wiesławy pisać nie mogę, bo u niej wszystko wolno, ale jedynie zgodnie z linią Partii, przewodniej siły narodu, czyli: "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". 

Więc Wiesława odniosła się do notki:

https://www.salon24.pl/u/alamira/1127508,slask

notką:

https://www.salon24.pl/u/nanofiber/1127605,gorny-slask-to-polska

Notka ta, jaki i bluzgi Konrada Lewandowskiego

http://przewodas.pl/do-szczepana-twardocha/

to typowy replay przedwojennej propagandy podkolorowanej przez tę czerwoną.


Więc już w samym Tytule notki Wiesławy jest rzeczowy bezdens. Znaczna część Śląska Cieszyńskiego leży w granicach Czech. Więc nie cały Górny Śląsk to Polska.

Typowy dla Polaków punkt widzenia konia dorożkarza z klapkami na oczach. W czasach pruskiej prowincji Schlesien prowincja ta dzieliła się na trzy rejencje, a te asocjowane obecnie jako stolica regionu Katowice były podrzędnym miastem na krańcach regionu które to fakt bycia po I WS po polskiej stronie granicy korzystnie położonym większym miastem wyrwał z tejże podrzędności.

Większość Śląska, jako ziemie pozyskane z łaski Batiuszki Stalina, leży obecnie w granicach Polski. Nikt poważny tego nie kwestionuje. Ale może warto tyle lat po tamtych wydarzeniach rozmawiać rzeczowo i bez naleciałości propagandy która musiała to ciemnemu ludowi sprzedać.

Wiesława epatuje męczeństwem i represjami hitlerowskiego reżymu. Pięknie. Fakt historyczny z którym trudno polemizować. Tylko w powstaniu warszawskim też był (przynajmniej jeden który pamiętam) przypadek niemieckiego jeńca rozstrzelanego za to, że jako Niemiec, przedwojenny obywatel RP walczył przeciw polskiej armii podziemnej.

I tu cała narracja Wiesławy wtłoczona jej przez czerwoną propagandę idzie się paść. Dokładnie tak samo z punktu widzenia prawa niemieckiego udział w akcji zbrojnej mającej na celu secesję części terytorium był zbrodnią stanu. Jako obywatele Prus i w znakomitej większości żołnierze pruskiej armii zobowiązani byli do wierności swojemu krajowi. Niemiec, dezerterujący z polskiej armii we wrześniu 1939 też liczyć mógł jedynie na najwyższy wymiar kary. Ale to do ciasnych zaścianków między uszami nie trafia.


Przechodząc płynnie do odpowiedzi ... z doktorskim tytułem Lewandowskiemu; sam reklamując „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!” odmawia dokładnie tego samego tym co uważają się za Slunsoków. Typowy przykład polskiej przywary którą Sienkiewicz włożył w usta czarnoskórego przedstawiciela ludu prymitywnego Kalego. Jak Kalemu zajumać to źle, ale jak Kali zajumać, to Prawe to i Sprawiedliwe.  Filozof Lewandowski w ogóle nie zajął się chyba w życiu ideą państwa. Co to w ogóle jest państwo i naród, dlatego może bez cienia żenady pisać takie debilizmy. Idea odrębności narodowej nie musi determinować własnej państwowości. Wystarczy spojrzeć na "Naród Wybrany", czy  polską diasporę w USA. Te bluzgi p. Lewandowskiego to taki dysput Kalego, który zajumał i ubiera to w piękne słówka, "bo mu się należało".


"Innymi słowy, robić rzeczy, które są realizacją idei Polski, niekoniecznie zaraz w demokracji, równie dobrze może być monarchia, a nawet dyktatura, byle tylko dyktator szczerze służył tej samej idei Polski."

No, patrząc na to mamy całkiem przyzwoite usprawiedliwienie działań Hitlera;  "Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy!".

Wszystko sprawa interpretacji.

To Polska dała Śląsku autonomię, której nie kwapiły się dać Prusy,

To jest piętrowe łgarstwo, które tylko gupie ciule będą bezrefleksyjnie powtarzać w manierze psów Pawłowa. Autonomię obiecano Ślązakom w tzw. "Statucie Organicznym", mającym być konstytucją polskiego Śląska; pamiętajmy, niewielkiego skrawka całego Śląska który polscy działacze koniecznie chcieli oderwać od Niemieckiego Landu Prusy ze względu na jego gospodarcze znaczenie. Bez tego odradzająca się Polska byłaby agrarnym zadupiem. 

Zacznijmy od tego, że wobec polskiej propagandy zaczęły się pojawiać i pruskie rozważania na temat zmiany statusu Górnego Śląska. To nie było tak, jak prawiom ... no wiecie, że były tylko ruchy niemieckie i polskie. Spektrum opcji szło od niepodległości, poprzez rożne formy autonomii do integracji.

O czym się w Polsce wstydliwie na lekcjach "historii" nie uczy, to to, że lidera śląskich autonomistów, który przejrzał zamysły polskich bojówkarzy wokół Korfantego, Teofila Kupkę, ci patriotyczni i katoliccy Polacy zastrzelili na oczach ciężarnej żony. Wiesławie może przypomnę, że nawet Gestapo udawało przynajmniej pozory praworządności.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Teofil_Kupka

"Na dzień przed procesem przedstawiciel trybunału w Opolu skonfiskował akta, zaś samego mordercę uwolnili z więzienia francuscy żołnierze. Zachęceni bezkarnością polscy bojówkarze wyrzucili wdowę i sieroty po Kupce z ich mieszkania. W efekcie rodzina Kupków wyjechała do Niemiec. ..."  Najwyraźniej żaden polski ksiądz się za nimi nie ujmował i musieli uciekać ze swojej ojczyzny. Wiesława nie pojmuje, że takie postępowanie rodzi żądzę odwetu.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale