58 obserwujących
159 notek
230k odsłon
1046 odsłon

Sędzia jasnowidz, smoleński wyrok sędziego Gąsiora.

Wykop Skomentuj160

Zadałem sobie tę mordęgę by w miarę możliwości zapoznać się z wyrokiem przeciw p. Arabskiemu i nie mogę wyjść z podziwu nad ekwilibrystyką argumentacji oskarżycieli i zasięgiem intelektu  wysokiego sądu.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2324637,Tomasz-Arabski-winny-niedopelnienia-obowiazkow-Jest-wyrok-sadu

To, że p. Arabskiemu można postawić zarzut niedopełnienia obowiązków nie ulega dyskusji i oceniła to prokuratura umarzając postępowanie. Za to warszawski sąd okręgowy wyrok uzasadnił tak:

"W związku z planowaną na 10 kwietnia 2010 r. wizytą zagraniczną prezydenta RP oraz towarzyszących mu osób na terytorium Rosji dopuścił na wykorzystanie specjalnego transportu lotniczego, wiedząc, że w Smoleńsku nie ma lotniska, na którym dopuszczone byłoby wykonanie operacji lądowania, czym spowodował rzeczywiste niebezpieczeństwo"


I tu dochodzimy do sprawy objawienia będącego udziałem sądu i sędziego Gąsiora. Bo na czym polegało to „rzeczywiste niebezpieczeństwo“ spowodowane przez p. Arabskiego, skoro do tej pory nie jest znana urzędowo ustalona przyczyna katastrofy. Raporty MAK i KBWLLP z mocy prawa nie mogą być wykorzystane do tego celu, a prokuratury, polska i rosyjska nadal „pracują“.
Skąd sąd ma wiedzę, że działanie p. Arabskiego ma związek przyczynowo-skutkowy z przyczynami katastrofy pod Smoleńskiem, że zagrożenie spowodowane przez p. Arabskiego było „rzeczywiste“ czy tylko urojone?

Wygląda na to, że sąd, jak rzeczniczka PiS, koncentrował się na „skali szkód“ bardziej niż na wykazaniu winy p. Arabskiego w całym ciągu przyczynowo-skutkowym, z czym nikt zresztą się nie krył.

„Wyrok sądu na Tomasza Arabskiego ws. organizacji lotu do Smoleńska jest wyrokiem symbolicznym wobec tego, co się wydarzyło, wobec skali szkód, jaka została wyrządzona Polsce i wszystkim tym, którzy zginęli, 96 osobom“  rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Takie postawienie sprawy to kpina z prawa i sprawiedliwości, bowiem według norm świata zachodniego, do którego do niedawna Polska aspirowała, każdy odpowiada za własne przewinienia i ich skutki. W tym przypadku sąd nie wykazał, że działanie (zaniechanie) p. Arabskiego wywołało określony skutek tylko przyjął to a priori, bo wydarzyła się katastrofa.

Równie dobrze można by, wobec przyjętej przez wysoki sąd logiki, skazać p. Arabskiego gdyby Tupolew po starcie z Warszawy wpadł w stado ptactwa i rozbił się pod Okuniewem; bo wystartował na niewłaściwe lotnisko i „skala szkód wyrządzona Polsce ...“.

Sąd po prostu nie wykazał wpływu działania czy zaniechania p. Arabskiego na zaistnienie „rzeczywistego niebezpieczeństwa“. Tego w chwili obecnej nie da się po prostu powiedzieć, a sąd nie chciał najwyraźniej poczekać na zakończenie wyjaśniania przyczyn katastrofy. A to już jest naginanie prawa. Bo samo wykonanie lotu na ww. lotnisko było co najwyżej spowodowaniem potencjalnego niebezpieczeństwa. Lecz i to trzeba w świetle znanych informacji dobrze naciągnąć.

Lotnisko w Smoleńsku było jak najbardziej dopuszczone do eksploatacji.
Raport MAK ujmuje to tak:
1.10. Dane o lotnisku.
Zabezpieczenie lotniskowe na lotnisku Smoleńsk „Północny” realizowane jest na podstawie
Świadectwa nr 86 o państwowej rejestracji i zdatności lotniska do eksploatacji z 25.05.2006 roku,
przedłużone do 01.12.2014 roku.
Lotnisko Smoleńsk „Północny” jest lotniskiem wspólnego bazowania.
Na lotnisku bazują:
•  Jednostka wojskowa 06755 WTA WWS (MO RF);
•  Stacja lotniczo-doświadczalna (LIS) OAO „Smoleński zakład lotniczy” (Minpromtorg
Rosji)


Raport KBWLLP ujmuje zagadnienie zaś tak:
Niewykonanie oceny ryzyka w tym zakresie wynikało z braku procedury
umożliwiającej przeprowadzenie takiej analizy oraz przyjęcia deklaracji strony rosyjskiej, że
lotnisko będzie gotowe na przyjęcie rejsów specjalnych.


Komisja, biorąc pod uwagę wniosek ogólny z „Aktu technicznego sprawdzenia lotniska
SMOLEŃSK PÓŁNOCNY do przyjęcia specjalnych rejsów” z 5.04.2010 r., który brzmi:
Lotnisko odpowiada klasie 1-ej, jest gotowe do przyjmowania rejsów specjalnych przy
ustalonym minimum pogody”, …


To, że rosyjski papier jest tyle samo wart co dopuszczenia polskich pilotów nie może obciążać p. Arabskiego. Papier, „dupochron“, był.

Jeśli zaś wierzyć
https://oko.press/ignorowanie-instrukcji-head-kancelarie-organizowaly-lot-smolenska/

to: „Niezgodnie z instrukcją Tomasz Arabski (obowiązki z jego pełnomocnictwa wykonywało dwoje urzędników KPRM) nie złożył zamówienia. W Kancelarii Premiera uznano, że skoro Kancelaria Prezydenta zapotrzebowanie skierowała również do BOR i 36. Specpułku, instytucje te są powiadomione o planowanym locie. Była to wówczas praktyka – ...“

czyli konkludując, rozkładając literalnie Instrukcję, jak to robią oskarżyciele, pismo z kancelarii Prezydenta powinno zostać odesłane do nadawcy, a lot bez pisemnego zlecenia KPRM nie miał prawa zostać przez 36SPLT w ogóle wykonany.
Pułk nie tylko zlecenie nieuprawnionego organu wykonał, ale nawet bez konsultacji z producentem przekonfigurował samolot na większą liczbę miejsc.

Pozostaje poczekać na obszerne, pisemne uzasadnienie wyroku, ale już widać, że sędzia Gąsior będzie się musiał mocno nagimnastykować, by jego wyrok nie wyglądał na „wyrok na telefon“.

Wykop Skomentuj160
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka