Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
15 obserwujących
47 notek
114k odsłon
  4002   15

Niszczenie państwa i tkanki społecznej - na przykładzie kilku zdarzeń drogowych

W czasie, gdy propagandyści głowią się nad tym jak "zamilczeć" drogową wpadkę Tuska (lub najlepiej przekuć ją w wizerunkowy sukces PO) proponuję spojrzeć na problem tego co się dzieje na polskich drogach i co z tym robi propaganda z innej - dużo szerszej perspektywy. 

Dwa wypadki, ta sama przyczyna, skrajnie różne reakcje

 W tych dwóch wypadkach przyczyna była niemal identyczna: niezachowanie szczególnej ostrożności przy wykonywaniu niebezpiecznego manewru w sposób nieprawidłowy. W pierwszym kierowca osobówki próbował włączyć się do ruchu i jednocześnie zawrócić choć nie widział co się dzieje przed nim z powodu zaparkowanego tam samochodu ciężarowego. W drugim również kierowca samochodu osobowego próbował włączyć się do ruchu i jednocześnie skręcić w lewo z prawego pobocza choć nie widział co się dzieje za nim z powodu innego większego samochodu, który także zatrzymał się na prawym poboczu. W obydwu przypadkach pojazdy włączające się do ruchu znalazły się gwałtownie na pasie jazdy przeznaczonym do ruchu w przeciwnym kierunku zajeżdżając drogę pojazdom poruszającym się tym pasem - w pierwszym przypadku pojazdowi jadącemu z naprzeciwka, a w drugim pojazdowi jadącemu z tyłu który omijał kolumnę pojazdów zatrzymanych przy prawym poboczu. Tak w jednym jak i drugim przypadku pojazd któremu zajechano drogę poruszał się z nadmierną prędkością i o ile w pierwszym zdarzeniu pewne było, że pojazd ten NIE BYŁ pojazdem uprzywilejowanym, to w drugim nie było pewne czy pojazd ten poruszał się w prawidłowo oznakowanej kolumnie pojazdów uprzywilejowanych czy też kolumna ta nie pierwszy lub ostatni pojazd kolumny nie emitował sygnałów dźwiękowych  więc kolumnie nie przysługiwały uprawnienia kolumny pojazdów uprzywilejowanych. Pewne jest, ze pierwszy i ostatni pojazd emitował sygnały świetlne niebieskie i czerwone, więc jeśli emitowały także sygnały dźwiękowe to zgodnie z prawem pojazdy te oraz WSZYSTKIE pojazdy znajdujące się w kolumnie między tymi dwoma BYŁY pojazdami uprzywilejowanymi bez konieczności emitowania jakichkolwiek sygnałów ale jeśli nie było sygnałów dźwiękowych, to żaden pojazd nie był uprzywilejowany i zatrzymywanie się przy prawej krawędzi jezdni innych pojazdów nie powinno mieć miejsca. Poruszającym się z nadmierną prędkością pojazdem któremu zajechano drogę w pierwszym przypadku KIEROWAŁ europoseł znajdującej się wówczas u władzy Platformy Obywatelskiej Jarosław Wałęsa a w drugim przypadku na tylnym siedzeniu poruszającego się z nadmierną prędkością kierowanego przez funkcjonariusza BOR znajdowała się Premier Rządu RP z ramienia PiS Beata Szydło. 

I tu podobieństwa się kończą a zaczynają same różnice.

W pierwszym przypadku nie było żadnych wątpliwości - winny jest kierowca, który zajechał drogę. Wyrok: rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata plus 20 tysięcy złotych nawiązki na rzecz poszkodowanego (Jarosław Wałęsa żądał 100 tysięcy, dodatkowo otrzymał 900 tysięcy od ubezpieczyciela). Nie miało żadnego znaczenia to, że poszkodowany kierowca motocykla pędził z taką prędkością, że lekarze ledwie go odratowali, nie miało żadnego znaczenia to, że nie miał żadnych podstaw przekraczać dozwoloną prędkość bo nie kierował pojazdem uprzywilejowanym ani to, ze gdyby jechał zgodnie z przepisami, to może zajeżdżający drogę kierowca zdążyłby zareagować i nie doszłoby do wypadku. Nawet przy ustalaniu kwoty nawiązki na niewiele zdało się tłumaczenie że gdyby europoseł PO poruszał się z przepisową prędkością, to jego obrażenia byłyby dużo mniejsze. Losem sprawcy nie zainteresował się pies z kulawą nogą. Nikt niezwiązany ze sprawą nie zna jego imienia ani nazwiska (podobnie jak nikt nie zna nazwiska człowieka, który na "proteście medyków" wysadził sobie twarzoczaszkę w powietrze protestując przeciw szkalowaniu rządu PiS). Żaden dowód nie zginął ani nie został zniszczony, bo żadnych dowodów nawet nie próbowano szukać. Dziś niewiele osób pamięta, że miało miejsce takie zdarzenie i trudno znaleźć osobę, która potrafiłaby choćby tak pobieżnie jak ja opisać przebieg wypadku, śledztwa i wyrok sądu (musiałem się trochę nagooglać). 

W drugim przypadku od początku rozpowszechniano kłamliwe przekazy, na siłę mnożono niejasności i każdej wątpliwej sytuacji w śledztwie (np. uszkodzonej płycie z zapisem monitoringu) nadawano otoczkę sensacji. Już od pierwszej wzmianki medialnej rozpowszechniono kłamstwo, że manewr miał miejsce w trakcie "wyprzedzania na ciągłej podwójnej" choć manewr w którym pojazd znajdujący się w ruchu porusza się obok pojazdów stojących na poboczu lub na jednym ze skrajnych pasów drogi nie jest manewrem wyprzedzania tylko manewrem OMIJANIA. Zaproszony do TVN-u "niezależny ekspert" niemal płakał z rozpaczy, że kierowca BOR "zachował się bardzo nieprofesjonalnie próbując uniknąć uderzenia ciężką limuzyną w cieniutkie drzwi Seicento" i tym samym uratował życie niefrasobliwemu kierowcy (ach, gdyby nie refleks tego "pieprzonego BORowika" to opozycja miałaby pierwszą "ofiarę śmiertelną PiSowskiego reżimu"). Skwapliwie wygumkowywano z newsów trafiających do opinii publicznej informację o tym, że Sebastian Kościelnik zaraz po zdarzeniu przyznał się do spowodowania wypadku i zeznał, że próbował włączyć się do ruchu i wykonać szybko skręt w lewo nie widząc jezdni w lusterkach, bo dwa pojazdy za nim także zatrzymały się przy prawej krawędzi drogi i nie w przeciwieństwie do niego nie próbowały włączać do ruchu. Natychmiast utworzył się ogromny "fan club" miłośników Sebastiana Kościelnika (podobnie jak było w przypadku Piotra Szczęsnego który podpalił się w proteście przeciwko rządom PiS), urządzono zrzutkę na jego nowy samochód, obrony podjął się jeden z najbardziej znanych adwokatów w Polsce. Sam Kościelnik występował na konwencjach wyborczych PO jako "człowiek który zderzył się z władzą".

Lubię to! Skomentuj66 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości