To będzie bardzo nietypowy artykuł. Będzie on się składał praktycznie z samych linków i cytatów. Dlaczego? Aby pokazać jak nami MANIPULUJĄ w sprawach obronności - co pisano o ćwiczeniach Zima-20 gdy jeszcze generał Andrzejczak był synonimem "pisowskiej nieudolności" i co pisano o tych samych ćwiczeniach, gdy na trzy dni przed wyborami zostawił rząd PiS na lodzie.
Co pisano o ćwiczeniach Zima-20 gdy jeszcze generał Andrzejczak był synonimem "pisowskiej nieudolności"?
Cytat 1.
Zima-20. Fiasko doktryny obronnej Macierewicza?
Ćwiczenia Zima-20 nie tylko wykazały, że Polsce została narzucona błędna doktryna. Udowodniły również, że żołnierze najlepiej wiedzą, jak powinno dowodzić się w polu. Pod warunkiem, że to oni decydują, a nie politycy.
https://geekweek.interia.pl/militaria/news-zima-20-fiasko-doktryny-obronnej-macierewicza,nId,5043144
Cytat 2.
Porażka polskiej armii w symulowanej wojnie.
Ćwiczenia wykazały klęskę w pięć dni Wojskowe ćwiczenia "Zima-20" skończyły się blamażem i całkowitą klęską. Symulacja wskazała, że po pięciu dniach wojna była przegrana, a polska armia przestała istnieć - informuje Interia.
- W symulacjach uwzględniono zamówione przez Polskę - choć jeszcze niedostarczone - nowe systemy uzbrojenia
- Zacięta obrona wschodu Polski spowodowała rozbicie znajdujących się tam jednostek i potężne straty
- Według informatorów Interii już piątego dnia wirtualnego konfliktu przeciwnik dotarł do linii Wisły. "SE" dodaje, że czwartego dnia Warszawa znalazła się w okrążeniu
- Kancelaria Prezydenta i Ministerstwo Obrony Narodowej nie chciały komentować tych doniesień, powołując się na niejawność ćwiczeń
- Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Cytat 3
Ćwiczenia Zima-20: Przegrana polskiej armii w pięć dni. "Wnioski można wyciągać, jak rozegra się ich kilkaset"
Interia pisze o konsekwencjach doktryny wojennej forsowanej przez rządzących, czyli obrony całej granicy w stylu wojny obronnej 1939 r. W tym celu jednostki są formowane lub przenoszone na wschód kraju. Koronny przykład to 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej wyposażona w czołgi Leopard. W 2017 r. ich dwa bataliony skierowano z Żagania do podwarszawskiej Wesołej.
"Super Express" szuka przyczyn w kadrze dowódczej, pisząc o "wielkiej kompromitacji" szefa sztabu generalnego gen. Rajmunda Andrzejczaka. Część wojskowych biorących udział w symulacji miała odmówić wykonywania jego poleceń. A uczestniczyło w niej kilka tysięcy oficerów.
Od lat symulacje konfliktów zbrojnych prowadzone są na Akademii Sztuki Wojennej w warszawskim Rembertowie. W 2015 r. miało dojść do symulacji bitwy powietrznej w której straciliśmy lotnictwo... w cztery godziny. Istnieją półoficjalne doniesienia o jednym starciu, które zakończyło się zwycięstwem.
Chodzi o wirtualne manewry gen. Mirosława Różańskiego opisane w 2018 r. przez "Politykę". Dowódca generalny w latach 2015-2016 stanął przed podobnym wyzwaniem, jak uczestnicy ćwiczenia Zima-20, ale postawił na taktykę głębokiego wycofania. Wróg miał zapuścić się w głąb kraju, w tym czasie został rozpoznany, co pozwoliło przygotować kontruderzenie, które zakończyło się sukcesem. Manewr chcieli podobno powtórzyć uczestniczący w ćwiczeniach dowódcy amerykańscy i brytyjscy, ale ta sztuka im się nie udała.
Kierownictwu MON taki sposób prowadzenia wojny miał się nie spodobać. Politycy nie pochwalali oddania bez walki dużych miast jak Białystok czy Olsztyn. Gen. Mirosław Różański odszedł z wojska w 2017 r. Powodem był jego konflikt z Antonim Macierewiczem.
- Gra w ogóle nie powinna mieć na celu zweryfikowania kto wygrywa, kto przegrywa - mówi Jacek Bartosiak, ekspert ds. geopolityki i autor książek poświęconych temu zagadnieniu, szef firmy Strategy & Future. (...) W jego ocenie gry wojenne służą najpierw zadawaniu pytań, a nie wyciąganiu wniosków. - Te można wyciągać jak rozegra się ich kilkadziesiąt, jak nie kilkaset, a nie jedną czy dwie - przekonuje.
Co pisano o tych samych ćwiczeniach, gdy na trzy dni przed wyborami zostawił rząd PiS na lodzie?
Szokujące kulisy ćwiczenia Zima-20. "Wieczorem prezydent wezwał do siebie gen. Andrzejczaka"
— Ćwiczenie wojenne Zima-20 miało dla Mariusza Błaszczaka jeden cel. Chodziło o przekonanie prezydenta, że gen. Rajmund Andrzejczak nie nadaje się na szefa sztabu. Zostało ono celowo przygotowane tak, że Andrzejczak miał sobie nie poradzić — mówił w książce "Armia w ruinie" opublikowanej w 2024 r. oficer wojsk lądowych. W rozmowach z dziennikarką Onetu wojskowi ujawniają szokujące kulisy jednego z najważniejszych ćwiczeń wojennych.
Oficer dowództwa generalnego: W pewnym momencie w otoczeniu Błaszczaka pojawił się gen. Bogusław Samol. W czasach słusznie minionych skończył Akademię Wojsk Pancernych w Moskwie. Ale przekonał Błaszczaka, że w związku z tym, że kończył moskiewską uczelnię, najbardziej rozumie Ruskich i będzie ministrowi podpowiadał, jak przeciwko nim walczyć. Błaszczak to kupił. Aż dziw bierze, że władza PiS-u, tak podobno wroga Rosji, stawia na czele kursu generalskiego w Akademii Sztuki Wojennej gen. Samola, absolwenta radzieckiej szkoły, i powierza mu kształcenie przyszłych najwyższych rangą oficerów.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/szokujace-kulisy-cwiczenia-zima-20-gen-rajmund-andrzejczak-w-koncu-sie-wkurzyl/h46dshq
Na koniec kilka zdań komentarza ode mnie
Nie jestem specjalistą z dziedziny wojskowości. Powiem więcej - mimo, że teoretycznie jestem podoficerem rezerwy ze zdanym egzaminem oficerskim, to nie uważam siebie w tym obszarze nawet za amatora. Ale są rzeczy, które w tym zestawieniu porażają.
- Przede wszystkim poraża to, jak Onet manipuluje. W tekstach sprzed "nawrócenia" Andrzejczaka przyjmował narrację, że "armia w czasach rządu PiS jest w totalnej rozsypce" i że te ćwiczenia to "klęska gen. Andrzejczaka" - mimo że już wtedy Interia sugerowała, że "przecieki" zrzucające całą winę na gen. Andrzejczaka mogą być efektem wewnętrznej walki między frakcjami w PiS, a może nawet między generałami (zobacz cały artykuł z linku pod pierwszym cytatem). W tekstach po jego "nawróceniu" robi z niego "bohatera" i "ofiarę pisowskich intryg". Tylko zapomina, że w tekstach pojawiających się między jednymi a drugimi sam Onet pisał całkiem rozsądnie, że takie ćwiczenia nie są po to, aby rozstrzygnąć kto wygrał kto przegrał, tylko aby stawiać pytania, rozważać strategie i je ulepszać, wyszukiwać słabe punkty i je usprawniać...
- Druga to bezkrytyczny zachwyt symulacją gen. Różańskiego i tajemnicze słowa "Manewr chcieli podobno powtórzyć uczestniczący w ćwiczeniach dowódcy amerykańscy i brytyjscy, ale ta sztuka im się nie udała." Co to oznacza? Czy dowódcy amerykańscy i brytyjscy byli gorsi od gen. Różańskiego? Czy może (jak to wyjaśnił analityk wojskowy Jarosław Wolski) to, że gen. Różański przy swojej symulacji użył nierealnych założeń, że Rosjanie będą zachowywali się jak idioci i uderzą dokładnie tak, jak tego oczekiwał Różański? I dlatego właśnie min. Błaszczak w ćwiczeniach Zima-20 kazał przećwiczyć wariant dla nas niekorzystny: Rosjanie wykorzystują element zaskoczenia, rozpoczynają od ataku rakietowego, próbują oskrzydlać nasze siły, a nie stają jak d... na linii Wisły... i to pokazało, że mamy tak ogromne braki, że dostajemy baty przy każdej strategii - nawet przy użyciu tego sprzętu, który już w roku 2020 był zamówiony, a dopiero teraz, w roku 2026 jest stopniowo dostarczany (np.: samolotów F-35 i czołgów Abrams). Ja wierzę Wolskiemu - w końcu to on jest ekspertem.
Dlaczego dziś w dniu śmierci gen. Różańskiego wracam do tego tematu? Teraz gen. Różański jest opiewany i opłakiwany jako wspaniały strateg, który odszedł z wojska w wyniku konfliktu ze złym Macierewiczem, a którego dorobek zniszczył równie zły Błaszczak ujawniając plany obrony na linii Wisły. Generał Andrzejczak raz dla Onetu był zły, drugi raz dobry - w zależności od tego czy podlegał "pisowskiemu" kierownictwu MON, czy je właśnie zdradził. Zapomina się o tym, że teoretyczna "głębia strategiczna" Różańskiego w praktyce na Ukrainie oznaczała tragedię Buczy i Irpienia oraz bezpowrotnie stracone terytoria, których już nie da się odbić. Zapomina się także o tym, że gen. Różański był przeciwnikiem utworzenia WOT i przeciwnikiem wielu zakupów zamówionych przez rząd PiS... którymi teraz "Tygrysek" i inni ministrowie rządu Tuska, a nawet sam Tusk tak chętnie się chwalą. A zakupy te zainicjowały przez Kaczyńskiego, Morawieckiego i Błaszczaka tak naprawdę zmieniły optykę postrzegania wojny - z takiej gdzie żołnierze to tylko "mięso armatnie", połowa kraju to "głębia strategiczna", a cywile torturowani i mordowani przez okupanta to "wliczone w koszt straty, które warto ponieść, aby wygrać" na taką, w której inwestuje się miliardy w sprzęt, aby straty w ludziach i terytorium były jak najmniejsze, lub wcale ich nie było - bo silna armia jest elementem ODSTRASZANIA. A skąd pomysł na tytuł? To pewnego rodzaju żart z jednego z histerycznych komentarzy pod równie histerycznym artykułem - obydwa o tym, jakimi to obrzydliwymi hejterami są ci wszyscy, co na przekór "inteligentnym", "wykształconym" i "kulturalnym" nie chcą czcić ich "bohaterów", bo za dobrze pamiętają moment, w którym zaczęła się ich "sława": https://www.salon24.pl/u/lchlip/notka-komentarze/1519038,zyciorysu-bohaterki-powstania-warszawskiego-pani-wandy-traczyk-stawskiej-nie-wolno-tutaj-publikowac#comment-29055051


Komentarze
Pokaż komentarze (2)