2 obserwujących
10 notek
4399 odsłon
  151   0

Rosja szuka sojuszników wśród krajów byłego bloku socjalistycznego

Federacja Rosyjska nadal wykorzystuje energię jako broń oraz środek nacisku politycznego.

Jak podaje agencja EU Political Report, wszystko za sprawą tego, aby zmusić rządy różnych krajów europejskich do posłuszeństwa wobec woli Kremla. 

Nie stała wyjątkiem również Bułgaria jako kraj byłego bloku socjalistycznego, gdzie istnieją wszystkie przesłanki do udanego i fatalnego wpływu ze strony Rosji. Na tle wojny na Ukrainie kryje się w tym ogromne niebezpieczeństwo.

W obecnym czasie wojennym rosyjskie wpływy stwarzają w Bułgarii zarówno zależność polityczną, jak i gospodarczą oraz psychologiczną. Bułgaria jest jednym z krajów najbardziej uzależnionych w UE od importu rosyjskiej energii, lecz nie tylko gazu, ale także ropy naftowej czy paliwa do elektrowni jądrowej Kozłoduj.

Bułgaria jest często określana jako potencjalny moskiewski koń trojański w UE i NATO. Jeszcze w czasach Imperium Rosyjskiego Bułgaria była uważana za własne terytorium za Dunajem. Dla Rosji bardzo istotnym jest posiadanie wpływu w kraju akwenu Morza Czarnego, który jest oddzielony od miejsc działań wojennych na Ukrainie zaledwie w kilkaset kilometrów.

Z kolei ambasador Rosji w Bułgarii Eleonora Mitrofanowa oświadczyła 28 lipca br., że Moskwa jest przygotowana do wznowienia dostaw gazu do Bułgarii w każdym momencie, jeśli strona bułgarska zdecyduje się zapłacić w rosyjskich rublach. Wykorzystując wywołany przez siebie kryzys energetyczny, Moskwa próbuje w taki sposób nabyć lojalność Bułgarii, zamieniając ten kraj po Węgrzech w kolejnego konia trojańskiego w Europie.

Rosyjski gaz, który Węgry otrzymują w ramach długoterminowego kontraktu, jest jednym z najdroższych w Europie. Od początku 2021 roku do lutego 2022 roku Gazprom podniósł ceny dla Węgier około pięciokrotnie. I nawet na tle kryzysu energetycznego i unijnych sankcji wobec Rosji Budapeszt nie przestał kupować coraz większej ilości gazu od Moskwy.

Biorąc pod uwagę siódmy pakiet sankcji, korzystnym dla Moskwy będzie utworzenie prorosyjskiej osi w Unii Europejskiej wśród państw Europy Środkowo-Wschodniej. Można tu również dodać tradycyjnego historycznego sojusznika Rosji Serbię, która przeżywa trudności gospodarcze i polityczne. W ostatnim czasie serbscy politycy wielokrotnie zapowiadali aktualizację "kwestii bałkańskiej", która zdecydowanie działa na korzyść Moskwy w konfrontacji z państwami zachodnimi.

W taki sposób Moskwa sztucznie tworzy "centra destabilizacji" w Europie, w dużej mierze wykorzystując do tego kryzys energetyczny.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale