76 obserwujących
1984 notki
2640k odsłon
881 odsłon

Skordalia - grecka przekąska

Wykop Skomentuj20

Szczerze? Nie przepadam za kuchnią grecką. Jest mdła, mało wyrazista, niedoprawiona - i piszę to, choć na ogółe preferuję w kuchni szlachetny umiar. Cóż - nie twierdzę, że na greckich potrawach zjadłam zęby, bo przecież bywałam tam tylko jako zwykła turystka, ale też niekoniecznie stołowałam się wyłącznie w knajpach na plaży. Nie. Zawsze wolę iść nieco dalej od morza i zjeść tam, gdzie miejscowi. Oczywiście nie pogardzę świeżutkimi rybami czy owocami morza, ale to jest akurat produkt, nie potrawa - wszędzie, gdzie jest długa linia brzegowa, można zjeść te rzeczy zrobione zjawiskowo.

Jest jednak coś, co w każdej kuchni narodowej każe mi klęknąć z zachwytu i podziwu, i jest to na ogół jakaś błahostka, drobiażdżek, takie nic - tyle, że to "nic", to jak polska zupa "nic": szczytowa myśl kulinarna, błysk geniuszu, wynalazek natchnionego kuchmistrza biedoty.

Panie i panowie - przedstawiam ... pastę? krem? ... sos? ...

Ja to robię w wersji ziemniaczanej (od pomysłu na skordalię z namoczonego pieczywa szczecina mi się jeży na karku, a orzechy z czosnkiem zbyt mocno kierują kroki ku Gruzji, bym mogła uczciwie oddawać hołd kucharzom greckim), czyli z 2-3 dużych, umytych mączystych ziemniaków, ugotowanych na parze do absolutnej miękkości (2 godz. co najmniej). Oddzielnie konfitujemy czosnek w oleju na maleńkim ogniu lub prażymy w malutkim rondelku, zupełnie bez tłuszczu, co najmniej 1,5 godziny. Jeszcze ciepłe ziemniaki i czosnek obieramy z łupinek i traktujemy tłuczkiem lub bardzo dokładnie blendujemy, dodając dobrą oliwę, sól, pieprz i ocet lub sok z cytryny do smaku.

Podawać można jako smarowidło do naleśników lub do pieczywa, jako dodatek do gotowanych warzyw lub mięsa albo - po prostu - wyjadając łyżeczką prosto z miseczki.

Małą łyżeczką, rzecz jasna, bo to o wiele mniej upokarzające, niż łycha duża ... Najlepiej na psyche robi łyżeczka do kawy :)

No tak - bo choć potrawa należy do tych zdrowych, to jednak - nie da się ukryć - jest z tych, które z czasem rzeźbią sylwetkę matki-Włoszki. Ale za to jaka pyszna i integrująca ... hohoho!

Odmiany, jak fava (pasta z roślin strączkowych) czy taramasalata (z ikry dorsza) może i są odmianami, ale jakże ciekawymi, więc o tym kiedyś tam w przyszłości.  Jeśli nie zapomnę :) A nie powinnam, bo łyżeczek od herbaty skordalii zjadłam bez liku, a oliwa to przecież paliwo dla mózgu!

Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości