Animela Animela
2278
BLOG

"Czarno na białym" widać, że Kaczyński musi zginąć.

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 12

Przesławny do niedawna (dopóki nie opuścił szeregów najlepszej z partii) poseł Palikot, znany z inteligencji, kultury i skłonności do mówienia prawdy, czym sobie ujmował gorące serduszka MWzDM, poseł Palikot w ubiegłym roku na swoim blogu napisał (cytat będzie niedokładny, poniewać do wieczora jeszcza kawał czasu, więc nie będę na razie chodzić do chlewa), że rok 2010 będzie udany, jeśli Jarosław Kaczyński będzie rozmawiać z siłami ostateczności.

Cóż, nie udało się. Choć może po prostu - nie zdążono?

Obecnie widać, że prace nad wykończeniem obrzydliwego kartola nabrały przyspieszeia.

Widać też jak na dłoni, że w Polsce nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie na darmo ITI dodtało tak hojny dar na stadion - odwdzięczanie się idzie pełną parą, i z pełnym profesjonalizmem.

Najpier tvn zaskoczył nas nowym programem "Czarno na białym". Zdumienie było ogromne - jak to możliwe, że tvn porusza tematy niemiłe dla władzy? Przecież to oksymoron!

No,  ale tvn to stacja naprawdę profesjonalna. Metody "na chama" nieco się zużyły, więc zastosowano nową technikę: program red. Sekielskiego najpierw oswoił widza z "obiektywizmem", by mieć wolne ręce do tym silniejszego kopa prosto w (....). Powiedzmy, że między oczy.

Metoda "na psychuszkę" z powodzeniem stosowana jest w krajach totalitarnych, takich, jak na przykład Rosja. Polsce te metody również nie są obce. Mało kto pewnie pamięta audycję sprzed lat, w której poruszano kwestię zamykania do zakadów psychiatrycznych osób niemiłych ... Lepperowi. Audycja była jednorazowym wybrykiem, kwestia została zamknięta, ale ja to zapamiętałam.

Wczoraj publicznie omówiono profil psychologiczny prezesa największej (i moim zdaniem jedynej)* partii opozycyjnej.

Sytuacja ta doskonale wpisuje się w metody stosowane w reżimach totalitarnych.

Nie jestem psychologiem, ale mam wyobraźnię i wiem, że co mógł wczoraj poczuć Jarosław Kaczyński. Nie, kłamię. Ja to wiem na pewno.

Zaszczuwanie trwa w najlepsze.

Ja mogę tylko jedno - wyrazić wyrazy najgłębszego poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego i życzenia, by to przetrwał.

No, i wyrazy ogromnej skruchy, że w 2007 r. nie głosowałam na PiS, tylko na UPR.

To się nie powtórzy, a takie programy, jak ten wczorajszy, coraz bardziej mnie utwierdzają w tym przekonaniu.

I nie tylko mnie. Nawet osoby, które w ostatnich wyborach głosowały na PO, po ostarnich wydarzeniach, z zaciśniętymi zębami, cedzą: "Niegdy więcej".

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka