Sporo osób zastanawia się nad przyczyną, dla której Schetyna rzucił rękawicę premierowi. Oczywiście, zawsze to lepsze, niż zastanawić się, czemu kilku polityków PiS spotkało się z matką Chodorkowskiego ;D
Znacznie jednak bardziej spektakularne wyzwanie rzucił premierowi minister Miller, detonując bombę, jaką są stenogram;y z wieży. Skoro przez 9 miesięcy debata publiczna obywała się bez wiedzy o tym, że Rosjanie źle naprowadzali rządowy samolot, to nie było przecież konieczności, by dowiedziała się tego akurat "tu i teraz".
Prawda jednak jest taka, że raport MAK w obecnej postaci godzi w wiele osób odpowiedzialnych za przygotowanie wizyty, w tym rónież ministra Millera. Dlatego zresztą stanął on na czele komisji - by nie dać sobie zrobić krzywdy ;D
Doprawdy trudno w takiej sytuacji się spodziewać, by Miller, który miał dostęp do wszystkich materaiałów, jakie Rosja przekazała Polsce, i świetnie zna zakres swojej odpowiedzialności, czekał cierpliwie, aż niekorzystny dla raport zostanie przyklepany.
W ten sposób pan premier stał się zakładnikiem i Rosji, i Polski.
No, no .. Jak na człowieka dotkniętego geniuszem, naprawdę niezłe osiągnięcie.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)