To, co myślę o działaniach PO, w zasadzie nie nadaje się do artykulacji. To znaczy nie, pewnie ktoś dałby radę - ktoś obeznany z łaciną podwórkową i nie mający tych moich małomiasteczkowych zahazmowań przed jej używaniem dałby radę.Jednym słowe - młody, wykształcony, z wielkego miasta byłby tu potrzebny, ale niestety to jest niemożliwe. MWzWM puszcza wiąchy, ale w kierunku odwrotnym, czyli tych strasznych kaczorów.
Trudno, muszę jakoś wziąć się w garść i przekazać moje oburznie w sposób ogólnie dopuszczalny.
Kilka tygodni temu, podczas obfitych opadów śniegu, Pani Prezydent raczyła była wyrazić zdanie, że odśnieżanie ulic to "wyrzucanie pieniędzy w błoto, dosłownie". Według niej, odśnieżanie kosztowało miasto w ubiegłym roku 100 milionów złotych, a przecież na wszystko miastu nie starczy. (Nota bene - mniej więcej tylle właśnie, zgodnie z informacją prof. Rybińskiego, kosztuje obsługa elastycznej linii kredytowej zaciągniętej przez Polskę - członka elitarnego klubu platynowych państw. Drugim takim platynowym członkiem była wówczas Argentyna). Miasto ulic nie będzie odśnieżać, bo go na to nie stać, ale właściciele i zarządcy posesji będą z całą surowością karani za odśnieżanie chodników. Informacja została ze zrozumieniem przyjęta przez MWzDM - wiem, bo rozmawiała.
Sama w sobie ta informacja nie jest może jeszcze aż tak porażająca, dopóki nie przypomnimy sobie, że jakiś czas temu Pani Prezydent zlikwidowała Kupieckie Domy Towarowe, które miastu generowały dochód. Pretekstem było to, że w centrum miasta nie może straszyć tak brzydki budynek.
Likwidacja nstąpiła w momencie, gdy ekonomiści już ostrzegali przed nadchodzącym kryzyem, więc oceniam je jako działanie na szkodę miasta. Argument o tym, że wstyd jest takiej budy przed światem, uważam za wyjątkowo głupi. Wstyd, to może być wyłącznie z powodu dziadostwa państwa, a nie z powodów estetycznych. Już raz kiedyś pisałam, że bogate kraje najpierw się dorabiały, a dopiero potem dbały o estetykę. Odwrotna kolejność jest albo głupotą, albo sabotażem.
Teraz zmierzam do konkluzji. Wczoraj się dowiedziałam, że pod Pałacem Kultury stanie pawilon, w którym będzie punkt informacyjny na temat budowy metra.
No żesz motyla noga! Kryzys hula, aż świszczy w kominie. Dług publiczny na osobę wczoraj wysosił 20200 zł. Nie stać miasta na odśnieżanie, a państwa na zakup samolotu, który nie zabiłby swoich vipów.Bezrobocie prawie już sięga tego rekordowego, za czasów SLD.
A Pani Gronkiewicz-Waltz uważa, że inwestycją najbardziej wytęsknioną przez Warszawę i Polaków jest specjalny budynek, w któreym stado urzędników będzie informować o postępach w budowie metra!!!!
Ja wiem, Pani Prezydent, że MWzWM przełkną to bez popitki. Ale dla mnie, dla mnie - jest to skandal wręcz niewyobrażalny. Czyżby w Ratuszu było za mało pokoi? Za mało jest jeszcze zatrudnionych tam urzędników? Czy ma Pani gotówkę w kasie miasta, czy też beztrosko zaciągnie Pani na to kolejną pożyczkę? Pożyczkę, którą przecież nie Pani będzie spłacać, prawda?
Uważam, że takie postępowanie można wytłumaczyć wyłącznie na dwa sposoby: albo jest to decyzja osoby głupiej w stopniu ogromnym, albo jest to celowa decyzja, ukierunkowana na wzbudzenie wściekłości Polaków. Jednym słowem - skalkulowana z zimną krwią prowokacja, obliczona na stłumienie zamieszek siłą. Nie potrafię rozstrzygnąć, ale innego wytłumaczenia takiej decyzji, w tym czasie, nie widzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)