Animela Animela
403
BLOG

OFE - emerytury - umowa społeczna - kradzież

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 4

Przez tysiące lat ludzie dawali sobie radę bez emerytur. Różnie sobie radzono, ale przede wszystkim starano się pomnażać majątek (a przynajmniej go nie tracić) oraz dobrze wychowywać dzieci. Na ogół to wystarczało.Czasem, oczywiście, zdarzało się, że dziecko było niewdzięczne lub inwestycja chybiona. Trudno. Dziś również nie brak bezdomnych.

Gdy byłam dzieckiem, z fascynacją czytywałam "Komedię ludzką" Balzaca. Z trudem usiłowałam zrozumieć, o co chodzi z tym "kupowaniem emerytury" po "osiemdziesiąt od sta". Proszę, więc emeryturę można było sobie kupić, i to po kursie bardziej lub mniej korzystnym? To znaczy, im człowiek pracowitszy i kumaty w finansach, tym lepszą emeryturę mógł sobie na starość zapewnić?

To komu, do cholery, potrzebna była "umowa społeczna"? Komu chciał dobrze zrobić Bismarck? Bo przecież nie temu starszemu panu o lasce, który w aptece, z trudem łapiąc oddech, mówi cicho do panny aptecznej: "A nie da się taniej? Bo wie pani, z emerytury ...." ....

Tak, wiemy. Z emerytury nie da się wyżyć. Nie w Polsce.

Dlaczego więc Państwo, które nie jest w stanie zapewnić nam emerytur, nie zrezygnuje z tego obowiązku?

Co? Jak to? Skąd to głupie pytanie? Oczywiście, że NIE JEST W STANIE. Gdyby było w stanie, to nie zaciągałoby przecież pożyczek, prawda? Zadłużyć się jak głupi potrafi każdy. Państwo - czyli politycy - oczywiście też.

Z tym, że gdybym sama musiała sobie "kupić emeryturę", to patrzyłabym, po ile ona od sta A państwo na to nie patrzy, więc zadłuża się beztrosko, nie patrząc na koszty. W końcu - to nie państwo będzie spłacać te pożyczki, tylko my. Pan, Pani, ten starszy pan z astmą, któremu nie starcza na leki. Pomimo, że Państwo przez całe życie ściągało od niego haracz w postaci składki emerytalnej.

Gdyby Starszy Pan r,ównowartość składki wpłacał na rachunek bankowy, dziś spędzałby urlop na Majorce.

Tyle tylko, że wtedy politycy musieliby sami wziąć się do uczciwej roboty, żeby sobie kupić emeryturę, po ileś od sta.

I właśnie po to jest "umowa społeczna".

Żeby emeryt Kowalski wegetował na skraju nędzy, za to Pan Premier Tusk mógł szusować po Alpach Włoskich czy innych.

Umowa społeczna. Że rząd się zawsze wyżywi.

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka