Okres półrocznej prezydencji to żaden zaszczyt, rzecz jasna. Przypada cyklicznie każdemu z krajów należących do UE i sprowadza się do roboty, którą móżna porównać do sekretarskiej - sprawna obsługa imprez.
Trzeba jednak przyznać, że kraj prezydujący, jako właśnie organizator imprez, ma spore możliwości zareklamowania własnego kraju. Przypomina mi się, jak restauratorka Agnieszka Kręglicka opowiadała o organizowaniu przez siebie przyjęcia dla dostojnych gości z Wielkiej Brytanii: zwracała ogromną uwagę na smak i jakość potraw, ich barwa była nie bez znaczenia, ale ogromny nacisk kładła na użycie polskich, regionalnych, produktów. Zwłaszcza, że gościem był wówczas Książę Karol, który znany jest z promowania \prodiuktów brytyjskich.
Oczywiście, piszę to ze względu na paskudne wpadki (mam nadzieję, że to były wpadki!), które ostatnio przydarzyły się Panu Premierowi Tuskowi, który chwalił truskawki chorwackie, zapominając o kaszubskich, oraz dwukrotną wpadkę Pana Ministra Sikorskiego - promuącego wczasy w Egipcie, tak, jakby Polacy zajmujący się turystyką cierpieli na nadmiar gości, oraz - absolutnie skandaliczne - zachwalanie win węgierskich.
Panie Ministrze. W Polsce, przed wiekami, z powodzeniem uprawiano winorośl i robiono z niej wino. Wówczas działo się to główie w okolicach Zielonej Góry, teraz regiony kraju są różne. Pewne jest natomiast jedno: podczas ślepych degustacji, polskie wina ostatnio zwyciężały na międzynarodowych zawodach wina tak renomowane, jak francuskie, włoskie czy właśnie węgierskie. Czy nie uważa Pan, że tych ludzi, z pasją i pomysłem, należałoby wspomóc?
Po drugie - wina to nie jest jedyny alkohol, który należaoby promować z okazji prezydencji. Rdzennie polskim produktem, smacznym i zdrowym, są miody pitne - moim zdaniem, te najlepsze wcale nie ustępują winom.
Polska tradycja robienia nalewek również nie wzięła się z wczoraj, i na tym polu również Polacy odnoszą ostatnio ogromne sukcesy międzynarodowe.
Czy nie byłoby wspaniale, gdyby - kosztowny jednak dla Polski -półroczny okres prezydencji pozwolił w Europie wypromować znakomite, polskie produkty?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)