Animela Animela
565
BLOG

Marcin Wolski w "Do rzeczy" - współczesny Kali ...

Animela Animela Rozmaitości Obserwuj notkę 12

 Wszyscy zapewne pamiętamy scenę z "W pustyni i w puszczy", w której młody podopieczny Stasia tłumaczy różnicę między złem a dobrem: otóż zło jest wtedy, gdy ktoś Kalemu ukraść krowę, a dobro wtedy, gdy Kali krowę ukradnie komuś.

Ciekawa jestem, czy Wy też, drodzy Czytelnicy, zaśmiewaliście się z tego biednego, ciemnego Murzyna ;-D?

Otóż - kalizm w dzisiejszej Polsce trzyma się mocno. W przedostatnim numerze "Do rzeczy" (tym z "Siewcami nienawiści" na okładce" przeczytałam tekst Marcina Wolskiego "Krakówek". Autor, krok po kroku i przykład po przykładzie, tłumaczy nam, dlaczego Kraków jest lepszy od Warszawy.No i na zdrowie! Niech tam sobie Pan Wolski woli, co chce - tylko czemu obraża ludzi? Tekst bowiem kończy się konkluzją, że nie powinno się przenosić "Piwnicy pod Baranami" do Warszawy,  bo inaczej warszawskie buraki będą tam trzymały buraki ...

Marcina Wolskiego cenię zarówno jako satyryka, jak i pisarza s-f. Nie stawiam go na najwyższej półce, ale lubię czytać - choć dla niego nigdy nie kupowałam żadnego czasopisma, jak to robiłam swego czasu dla "Ryby", a potem dla innych. Zawsze jednak w Panu Wolskim doceniałam jego, jak mi się wydawało, wysoki poziom kultury. Po prostu - akurat po nim takiego chamskiego stygmatyzowania osób, których się nie lubi, nie oczekiwałam.

No, i ten niesamowity rozdźwięk pomiędzy okładką walczącą z "mową nienawiści", a tekstem Wolskiego, któremu - jak mu się pewnie wydaje - wolno więcej ...

Otóż nie, proszę Pana Autora. "Do rzeczy", skoro piętnuje słowną agresję, to powinen być jak żona Cezara - poza wszelkim podejrzeniem. Skoro piętnuje się rozpasanie językowe u "wroga", to samemu trzeba dać przykład kindersztuby. Nawet jeśli jęzor świerzbi jednego z drugim redaktora "Do rzeczy", to trzeba się w niego ugryźć, a nie mielić nim jak przekupa.

Bo ktoś, kto moralizuje, sam musi być bez skazy.

Trudno mi orzec, czy Wolskim powodowała zwykła głupota, czy chęć wpisania się w klangor obozu władzy i podrzania atmosfery - to bo tego sporowadzają się takie wyskoki, jak ten z "burakami". Może faktycznie ktoś wymyślił, że "kryterium uliczne" może być jedynym sposobem utrzymania PO przy władzy? Nie mam pojęcia.

Wiem jedno: nie po raz pierwszy "Do rzeczy", walczące o wysokie standardy w debacie publicznej, samo tych standardów nie stosuje. Nie tak dawno Semka pisał o słoikach ...

W ten sposób "autorzy niepokorni" po raz kolejny dają dowód hipokryzji, w tradycji polskiej często nazywanej "kalizmem".

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości