"Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz ... gdy nie można, mocą żadną, wykrzyczanych cofnąć słów", śpiewał kiedyś Perfect (a swoją drogą - jak to możliwe, żeby tak charyzmatyczny i uzdolniony Grzegorz Markowski mógł spłodzić coś tak miernego i nijakiego, jak Patrycja?!!!).
Wczoraj ośmieliłam się tknąć świętokradczą dłonią świętości świętych, współczesnego Graala. Bezrozumnie uderzyłam w NASZEGO, w dodatku NIEPOKORNEGO - i poczułam, co to jest zmasowany atak groupies ;-D (to żart, to żart!).
Aby udowodnić, że wcale nie jestem bezrozumną wielbicielką PO, dokonałam cudu zręczności: zakradłam się do studia twn24 i potajemnie nagrałam wywiad z powszechnie znanym, lubianym i szanowanym posłem Niełosiowskim. Mam nadzieję, że ten dar ukoi wzburzone nastroje, niczym oliwa, wylewana na wzburzone fale oceanu, uśmierzała chwilowo i miejscowo jego gniew ;-O
Miejsce dramatu: studio tvm24
Osoby dramatu: poseł Niełosiowski, zwany pieszczotliwie „Szalonym Stefkiem” (SS)
Znana dziennikarka, koneserka drogich bucików – Blond Bestia (BB)
Akt pierwszy i ostatni:
Nieduży stoliczek, po jego prawej stronie BB – zgrabne nogi wyeksponowane, blond fryzura na wysoki połysk, oczy zrobione czarną kredką patrzą czujnie. Po lewej stronie stoliczka SS siedzi rozluźniony, wzrok równomiernie błądzi po ścianach.
BB: Panie Pośle, czy mógłby się Pan odnieść od ostatniego sondażu CBOS-u, w którym PiS na kilkuprocentową przewagę nad PO?
SS (nieco traci na luzackości, ale niewiele. Oczy lekko mu się spinają, ale mówi perswazyjnie, prawie łagodnie): To nieprawdopodobne, jak wszystkie media jeżdżą po tym rządzie. Ludzie mają już tego dosyć, naprawdę. Takie kalumnie, szkalowanie … chce Pani, żeby Pis doszedł do władzy? No, to gratuluję … Chce Pani wojny, końca demokracji? Żeby było ściganie złodziei, morderców? TEGO PANI CHCE?!!!!
BB nie daje za wygraną: No dobrze. W takim razie – co Pan sądzi pomyśle odwołania Hanny Gronkowitz-Walc z funkcji prezydenta?
SS (oczy mu sztywnieją, szczecina się jeży. Mięśnie twarzy napinają się niebezpiecznie): To PiSowskie lizusostwo przechodzi ludzie pojęcie. To nie do wiary, jak można być takim podłym, zakłamanym, podłym karłem moralnym! PiSowskie ścierwa!
BB (robi się czujna; szybki rzut okiem wskazuje, że sprawdza, czy ochrona jest w gotowości bojowej): Dobrze, zmieńmy temat. Czy Pan uważa, Panie pośle, że zegarki ministra Nawoka przysparzają PO popularności?
SS (powoli unosi się z krzesła. Wargi kurczą się, odsłaniając zęby. Dłonie zaciskają się w pięści): Wy PiSowskie ścierwa. Lizusy prezesa. To są brednie, ja nie wiem, czy Pani rozumie, co Pani mówi. Pani jest chora z nienawiści. Panią trzeba leczyć psychicznie!
BB (coraz rozpaczliwiej zerkając w stronę ochrony): No, ale niech Pan przyzna, Panie pośle, że może jednak coś jest na rzeczy w tych sondażach …
SS rzuca się w stronę BB, jednym susem okrążając stolik. BB, młodsza, zwinniejsza i bardziej wysportowana (w końcu słynie z upodobania do biegów wokół Pałacu Kultury!) zdołała mu jednak uciec. SS udało się jedynie chwycić kosmyk włosów BB. Ochrona dopada SS, czterech osiłków ledwo zdołało go obezwładnić. BB, słynnym ruchem, poprawia fryzurę, a SS, na którym siedzi dwóch ochroniarzy, charkocze: lizusy, ścierwa … karły moralne … podłe, obrzydliwe, załgane typy … chorzy psychicznie, wszyscy .. zero taktu, zero kultury …
Miejsce SS i BB zajmuje piękna panna, która radośnie zapowiada „Biało na czarnym”. By żyło się lepiej, cała prawdę całą dobę.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)