http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/515641,maszerujmy-po-uczciwe-wybory
Od pewnego czasu z "niezależnymi" mediami porobiło się coś tak dziwnego, że po prostu strach tam zaglądać. Z jednego, przyzwoitego "Uważam rze" zrobiły się trzy szmatławce, tv Trwam nie weszła na cyfrówkę, za to powstało jakieś przedziwne medium, w którym czołowy polski dziennikarz śledczy tańczy z obierkami.
To i nie dziwne, że ostatnio Sakiewicz dostał małpiego rozumu. Przepraszam za słownictwo, ale to i tak delikatne w srtosunku do tego, co myślę naprawdę.
Otóż, Pan Sakiewicz zatroszczył się o rzetelność wyborów w Polsce - i uznał, że najlepszym gwarantem tychże będą masowe marsze w obronie wolnych wyborów ...
Skąd mu się taka myśl natrętna wzięła? Usiadał, jak Dyzma, i wymyślił, czy ktoś mu to sufluje? Jeśli tak, to ten ktoś jest straszliwie złym ktosiem ...
Inicjatywa Sakiewicza natychmiast skojarzyła mi się z "marszami milczenia", które bardzo modne były jeszcze kilka lat temu. Polegało to na tym, ze w przypadku jakiegoś głośnego - "nulwersującego" - morderstwa skrzykiwała się pewna liczba osób i ponuro, w milczeniu, maszerowała w proteście. Jak się okazało po czasie - często krok w krok z mordercą, bo co tam mordercy szkodzi trochę ;pomaszerować? Samo zdrowie przecież!
Panie redaktorze! Upraszam Pana serdecznie, aby nie robił Pan z siebie i z ludzi kretynów. Takie marsze, to tylko niepotrzebne zabieranie ludziom czasu i energii, które mogą być wykorzystane do czegoś pożytecznego.
O, mam pomysł - może mógłby Pan, skoro Pan taki rączy, zorganizować "komitety obrony wyborów" ? Zebrać kandytadury, przeszkolić, wyposażyć w aparaty fotograficzne - oczywiście, większość osób ma takowe w domu, więc wystarczy dokupić - i pilnować pomieszczeń wyborczych przed, po i w trakcie wyborów? Łącznie z liczeniem głosów przez PKW.
Na każdym etapie dokumentacja fotofraficzna. Po policzeniu głosów - zebrać sprawozdania od poszczególnych okręgowych komisji i porównać z komunikatem oficjalnym.
Sensowne?
No raczej! Fakt, że w przeciwieństwie do marszów - rzeczywiście bardzo pracochłonne.
I chyba stąd ta kuriozalna propozycja ...




Komentarze
Pokaż komentarze (3)