Animela Animela
437
BLOG

Cały świat patrzy na nas z podziwem i zazdrością!

Animela Animela Rozmaitości Obserwuj notkę 10

             Gdy pierwszy raz, jako dziecko, przyjechałam do Warszawy, dwie rzeczy zrobiły na mnie naprawdę ogromne wrażenie: ogród zoologiczny i schody ruchome. Do dziś obie zresztą mam do nich ogromny sentyment.

             Zawsze zachwycałam się sztuką pięknego składania słów, ale podziwiałam tylko dzieła inżynierów. Jak, no jak, do diabła, można było zbudować tunel pod Kanałem La Manche, zaczynając jednocześnie od strony W.Brytanii i Francji, i precyzyjnie złączyć pośrodku tego akwenu coś tak małego, jak brzegi tunelu? A już działanie ruchomych schodów to coś po prostu nie do pojęcia. Cud ludzkiej myśli!

            Unieruchomione schody w przejściu podziemnym w centrum Warszawy (skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Chałubińskiego) zauważyłam pod koniec czerwca, choć oczywiście mogły paść wcześniej. Po prostu wtedy, pod koniec roku szkolnego, zauważyłam kilku panów w ubraniach roboczych, którzy stali obok nich, przyglądli im się, a wygląd mieli zarazem skupiony i tak smutny, że od razu pomyślałam: oho - dłuższa robota! 

             Jakiś czas potem panowie postanowili zajrzeć do wnętrzności schodów, ale "niedasię", jak mniemam, bo następnego dnia zauważyłam, że panowie poprzestali na troskliwym owinięciu obiektu swoich nieudanych zabiegów gustowym szaliczkiem w barwach narodowych, co napełniło mnie straszliwym podejrzeniem, że zamierzają czekać z naprawą do zimy.

             Potem wyjechałam na urlop, ale szaliczek trwał na posterunku, moje przypuszczenia były więc chyba bliskie prawdy.

             Obecnie zaczął się właśnie czwarty tydzień wakacji; szczyt sezonu turystycznego. Dobrze choć, że nie jesteśmy Włochami czy inną Grecją, ale i tak w miesiącach letnich trochę obcokrajowców do nas przyjeżdża.Na ile znam się na turystyce i psychologii, pewnie co najmniej 90% z nich choć raz w trakcie swego pobytu obejrzał smutno opatulone, nieruchome schody.Oczywiście, miło byłoby myśleć, że trafiają do nas tylko osoby młode i zdrowe, ale jednak nie łudźmy się - nawet tacy miewają w podróży ciężkie walizy i chętnie korzystają z takich udogodnień cywilizacji, jak możliwość wygodnego podciągnięcia siebie i klamotów te kilkanaście stopni w górę - siła ciążenia, te kwestie ... Zresztą - przez jakiś niewiarygodny przypadek mogła też do nas trafić osoba starsza, schorowana, albo nawet wręcz niepełnosprawna ... Chyba, że Straż Graniczna jest poinformowana o sytuacji w stolicy dumnego europejskiego kraju i takowych nie wpuszcza? ....

                  Filozofia "przewróciło się, niech leży", ma w Polsce długą i chwalebną tradycję. W przypadku ruchomych schodów chętnie przyznaję, że miewa ona liczne zalety - na przykład polepszenie statystyk "psujności". Oszczędza się też na prądzie, to jasne. Same też korzyści dla konającej służby zdrowia - młodzi i zdrowi poprawią kondycję, a starsi i schorowani padną, trafieni choćby atakiem serca. Poza tym - nieruchome schody w centrum stolicy to balsam na dusze przyjezdnych, a przede wszystkim - burmistrzów innych miast, bo na tle tego niedziałacza wszystko inne wydaje się nieco lepsze!

                 Możliwe zresztą, że na przykład brakuje części zamiennych, które trzeba sprowadzić zza oceanu. Tyle tylko, że mamy wiek XXI, a nie koniec wieku dziewiętnastego, i "W 80 dni dookoła świata" to obecnie żaden ewentment szybkości podróżowania - chyba wszyscy się ze mną zgodzą!

                 W "Kongresie futurologicznym" Stanisław Lem opisał świat pozornie doskonały: świat ludzi pięlnych, bogatych i szczęśliwych, w którym każdy mógł mieć na własność oryginał dowolnego dzieła sztuki i "popałacować" sobie (czyli "chwilowo mieć, a nie kupić, pałac"). Niestety, ułudę tę ludzie zawdzięczali środkom chemicznym, które maskowały ohydną rzeczywistość. Czyżby w naszym świecie rzeczywistością były nie najnowsze zdobycze techniki, lecz niedziałające schody, których żadną miarą nie da się przywrócić do życia?

                   Ktoś może spytać, skąd ten podziw i zazdrość całego świata. A przecież to jest oczywiste - jakże bogaty musi być kraj, które stać na zafundowanie sobie schodów ruchomych tylko po to, aby były one nieczynne?!!!

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości