Animela Animela
1666
BLOG

Daj chłopu zegarek, to go kłonicą nakręci!

Animela Animela Rozmaitości Obserwuj notkę 18

            Niezbyt duże podwarszawskie miasto. Boczna ulica, ale z tych większych i niedawno gruntownie przebudowanych. Po jednej stronie - ścieżka rowerowa, po drugiej - chodnik dla pieszych.

           Horror zaczyna się natychmiast po skręcie z głównej ulicy: na przejście dla pieszych (tylko dla pieszych, nie dla rowerzystów) wjeżdża rowerzysta, potem - zapewne - jego partnerka. Na samym końcu - grupa drobiazgu w wieku, na oko, od czterech do dziesięciu lat. Jest dzień, dobra widoczność, zakręty pokonuję w tempie zwolnonym, więc na nikogo nie wjechałam. Zresztą, mieszkam tu od kilku lat i znam tutejsze zwyczaje, więc mam się na baczności. Na szczęście ... Potem jest już tylko gorzej.

              Nikt, dosłownie NIKT, nie korzysta ze ścieżki rowerowej, nowej, kolorowej i oznaczonej tak czytelnie, że nawet dziennikarz powinien zrozumieć. Dwukilometrowa podróż trwa nieskończenie długo, bo muszę poruszać się slalomem - pomiędzy rowerzystami i rolkowcami po jednej i drugiej stronie jezdni. Gdybyż się choć gromadzili w bloki, jak niegdyś partie do wyborów ...

              Wszyscy wiedzą, że charakter mam przemiły, jestem dobra dla zwierząt, dzieci mnie uwielbiają!  Najgorsze, co mogę zrobić, to przypalić zupę. Muszę jednak przyznać, że od wiosny aż do jesieni, gdy trwa wysyp amatorów zdrowego stylu życia, marzę o tym, by zamienić mój samochód na Mercedes. Może być stary i używany, byle ten celownik z przodu miał nieuszkodzony!

              Jak mawiał Wiech - żart żartem, śmiech śmiechem, a prawda jest taka, że głupoty takiego rowerzysty nie jestem w stanie zrozumieć. Przecież nie dość, że sam ryzykuje zdowiem i życiem, to jeszcze utrudnia innym poruszanie się samochodami!

              Identycznie sytuacja wygląda zresztą w Warszawie - obok ścieżka rowerowa, a potencjalny dawca organów zajmuje pół pasa ruchu ... Czasem potrafi też z małpią zręcznością, wyskoczyć znienacka zza innego samochodu ....

               Ludziska kochane! Nie twierdzę, że jestem kierowcą idealnym. Staram się być trudnym łupem dla skarbówki, więc gdzie mogę, przestrzegam przepisów. Po tym, jak dostałam łaskę jazdy - jak słusznie określa to xiazeluka - mąz wyuczył mnie odpowiednich odruchów i ukierunkował, na co mam zwracać uwagę. Styl jazdy dostosowuję raczej do panujących warunków, niż ściśle do przepisów - i dobrze, bo są takie miejsca w Polsce, gdzie istnieje ograniczenie prędkości do 70 na godzinę, gdy sześciolatek  widzi, że tam można co najwyżej pięćdziesiątką. 

                Nie jestem jednak kierowcą rajdowym z jego niesamowitym refleksem. Nie mam oczu ze wszystkich stron głowy. Manewr w postacki błyskawicznego skrętu z chodnika wprost pod moje koła, które jakiś debil zaserwował mi niedawno, bo na chodnku stał samochód - został przeze mnie WÓWCZAS przewidziany (widziałam kątem oka i jego, i samochód), więc skończyło się błyskawicznym odbiciem w lewo. Nie mogę jednak przysiąc, że zawsze z lewej będę mieć luz ...

               Z jednej strony, oczywiście, nasuwa się refleksja, że natura sama usuwa osobniki  mogące mieć niekorzystny wpływ na pulę genów społeczeństwa, ale z drugiej znów strony - odpowiadać za gupoka jak za człowieka, to jest zły biznes ....

               Drodzy rowerzyści i inni rolkowcy! Błagam!  Weźcie pod uwagę, że kierowcy to nie cyborgi i nie wystawiajcie ich na zbyt cieżkie próby! 

               DO JASNEJ CHOLERY - KORZYSTAJCIE ZE ŚCIEŻEK ROWEROWYCH, GDY ONE JUŻ SĄ!!! Daję wam uroczyste słowo honoru, że nikt się na was o to nie obrazi, bo to właśnie, nakładem jakichś kosztów, zostały one zbudowane!

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Rozmaitości