Wczoraj mój syn, prawie siedemnastoletni, w ramach zwyczajowego nadymania się młodego mężczyzny przed każdym, kto go chce słuchać, zapytał, czy słyszałam o przedziwnej sprawie ucieczki z sądu. Owszem, odpowiedziałam, czytałam o tej sprawie, na co mój syn kontynuował z ożywieniem: "A czy zauważyłaś coś baaaardzo dziwnego?" ... Gdy spytałam o co chodzi, syn uściślił: "Facet uciekł z sądu, nie wiadomo, za co miał być sądzony, ale podali, że był związany ze środowiskiem pseudokibiców. I w ogóle - od pewnego czasu każda wiadomość, jeśli jest negatywna, to się wiąże z kibicami ...."
Owszem, zauważyłam tę tendencję - zresztą nie ja jedna. Jeśli jednak nawet nastolatek (oczywiście fakt, że wyjątkowo inteligentny :) zauważa coś takiego, to znaczy, że rzecz warta jest dokładnego zastanowienia.
Mamy więc czowieka, który uciekł z sądu i był związany ze środowiskiem pseudokibiców. Mamy Starucha, "herszta" kiboli, aresztowanego pod cudacznym zarzutem. Mamy "litewski chamie, klęknij przed polskim panem". Mamy "neonazistowskie" (czytaj - patriotyczne) sektorówki, wnoszone na mecze Bóg jeden wie, w jaki sposób, pomimo ochrony i policji. Mamy "ustawki" pseudokibiców, mamy "faszostowskie" hasła, mamy "wojnę z kibolami" i "zero tolerancji".
Dziś lektura prasy przynosi kolejne, wstrząsające, informacje. Otóż - od 1999 roku policja na ochrony meczy i "kiboli wydała ponad 30 milionówzłotych. Czytam tę informację w tę i wewtę - i jakoś nie potrafię się wstrząsnąć. Przecież, jeśli się dobrze zastanowić, to oznacza to, że wydawano około półtora miliona rocznie .... i to z budżetu wcześniej uchwalonego. Po prostu - te pieniądze i tak byłyby wydane .... Nie mówiąc już o tym, że półtora miliona rocznie to jest kwota, która do wielu prezesów firm państwowych trafia co miesiąc, nie co rok - taki Prezes Basenu Narodowego, Kapica, to pewnie zajadów dostaje ze śmiechu, gdy słyszy takie dyrdymały ....
Innym newsem dzisiejszej prasy jest to, że "włoska prasa" jest zbulwersowana postawą polskich kibiców w Rzymie ... przy czym relacje są po prostu zdumiewające. Rzeczpospolita pełnymi garściami cytuje włoską prasę, gdy odnosi się do polskich piłkarzy - z podaniem konkretnego tytułu i podaniem cytatów w cudzysłowiach. Gdy natomiast pisze o "ekscesach" polskich "kiboli", cytaty raptem znikają ...
Akurat dziś RPO, p. Lipowicz, u Jacka Żakowskiego twiierdzi, że "skrajna prawica" to "neonaziści", któzy potrzebują naprostowania poprzez resocjalizację w byłych obozach zagłady (to się sprawdza, twierdzi p. Lipowicz!).
Niejaki Piętak Piotr ostatnio doznał wyraźniego przyspieszenia i tasiemcowo produkuje notki o Neototalitaryzmie PiS.
Ale co tam Piętak - chłoptaś piszący nudnie, głupio i złą polszczyzną. Znacznie groźniejszy jest - wybudzony ostatnio ze snu - Kurier z Munster. Facet, który pisze wręcz znakomite (mówię o stronie literackiej) teksty anty-pisowskie.
Ten ostatni przykład wydaje mi się szczególnie znamienny. Kurier był bardzo popularnym blogerem s24, po czym zniknął na długi czas. Gdy się pojawił (wspominał o chorobie - Kurierze, życzę zdrowia!) natychmiast został wciągnięty na SG. I tak już zostało - z jednej strony grafoman Piętak, z drugiej - znakomity Kurier, który potrafi napisać wielostronicową notkę, w której przemyci jedno - JEDNO! - zdanie w rodzaju "tak, PO nie jest najlepsze, ale PiS jest znacznie gorszy".
Jest takie powiedzenie: gdy w pierszwym akcie na ścianie wisi strzelba, to nie ma przeproś - kedyś MUSI ona wystrzelić.
Wydaje mi się, że strzelba pt. "pesudokibice-kibole-neonaziści-faszyści-PiS" jest załadowana i zrepetowana, gotowa do strzału. Skóra mi cierpnie, gdy pomyślę, jaki będzie huk, gdy wystrzeli.
A przecież wystrzelić musi! Czyżby 11. listopada? ...




Komentarze
Pokaż komentarze (2)