Cóż - zdaje się, że to już przesądzone: od 2015 roku każdy kierowca (lub każdy samochód - na razie nie jest to jeszcze wyjaśnione) będzie musiał mieć alkomat. Nieważne - pijący czy nie, alkomat mieć musi. Bo, zdaniem niektórych osób, jak trzeźwy nie użyje alkomatu przed jazdą, to nie będzie mieć pewności, czy się nadaje na kierowcę.
Przyznaję, że jako alternatywa wobec tak totalitarnych pomysłów, jak odbieranie osobom prowadzącym pojazd pod wpływem alkoholu (prowadzącym, nie takim co spowodowali wypadek!) samochód, co jest propozycją wręcz kuriozalną, jest to i tak pomysł trochę mniej chory - ale tylko trochę: coś jak grypa z powikłaniami w porównaniu z cholerą.
Andy 51 słusznie postuluje, aby w takim razie kierowców obarczyć obowiązkiem posiadania ciśnieniomierza:
http://sopoty.salon24.pl/559679,obowiazkowy-alkomat-w-aucie-a-dlaczego-nie-cisnieniomierz
Uważam, że jest to propozycja wręcz doskonała, ale jednak zbyt ostrożna. Oczywiście, narkotesty nasuwają się na myśl niejako samoczynnie - może są nawet bardziej potrzebne, bo zdaje się, że tzw. drogówka w alkomaty jest wyposażona, a w narkotesty - nie.
Skoro zdarzają się przypadki zasłabnięcia za kierownicą, to należy też rozważyć obowiązek posiadania testów cukrzycowych. No, i cholesterol - wszak może się zdarzyć tak, że nieodpowiedzialny kierowca naje się wieczorem tłustych żeberek, a rano, ufny w swe zdrowe żyły, wsiądzie do samochodu, i ... nieszczęście gotowe!
Naturalnie - jakieś szybkie testy uczuleniowe. Bo to wsiądzie człowiek do samochodu, otworzy okno, a tam pyli brzoza, kierowca kichnie, samochód wpadnie w poślizg ... aż boję się dalej pisać!
A czy ktoś z należytą uwagą pochylił się nad problemem osób z nierozpoznaną padaczką? ... Nie wiem, czy istnieją takie testy, ale niewątpliwie powinny być. No, bo przecież padaczka może się ujawnić w każdym wieku ....
Och - żebym nie zapomniała! Podręczny zestaw "Mały okulista"! Przecież może się okazać, że wzrok się kierowcy pogorszył z dnia na dzień, prawda? ....
A po co kajdanki? ...
No, to akurat chyba jest raczej oczywiste - odpowiedzialny człowiek, który już zbada się alko- i narkomatem, powinien sam siebie zakuć w kajdanki i odprowadzić na najbliższy posterunek policji - żeby uniknąć pokusy prowadzenia w stanie będącym zagrożeniem dla niego samego i innych uczestników ruchu drogowego!
P.s. Najtragiczniejszy wypadek samochodowy od wielu lat w Polsce miał miejsce pod Nowym Miastem nad Pilicą, w którym zginęło 18 osób, a jedna została ranna. Kierowcy byli trzeźwi.
Inny wypadek w ruchu lądowym - tym razem była to katastrofa kolejowa - zdarzył się pod Szczekocinami. Maszynista był trzeźwy. Zginęło 16 osób, a 57 zostało rannych (w tym wiele osób utraciło kończyny).
Jeszcze tragiczniejsze wydarzenie miało miejsce w 1994 r. w Gdańsku, zginęły 32 osoby, a 47 zostało rannych. Kierowca był trzeźwy ....


Komentarze
Pokaż komentarze (8)