Animela Animela
518
BLOG

My name is Tomek. Agent Tomek (PiSie - błądzisz!)

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 54

            Poseł Kaczmarek, czyli były agent Tomek, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób w Polsce. Dla jednych - bohater walki z przestępczością, dla innych - uosobienie grozy. A w walce z grozą wcieloną każdy środek wydaje się odpowiedni, również - fizyczna jej likwidacja. Nic więc dziwnego, że pewna gazeta posunęła się nawet do publikacji domu, w którym mieszkał agent Tomek, ze wskazaniem na konkretną lokalizację, co było zwykłym s...ństwem zważywszy na fakt, że człowiek ten działał pod przykryciem.

           Inną sprawdzoną metodą oswajania strachów jest, jak wiadomo, ich wyśmiewanie. stąd też lawina ośmieszających newsów w każdym zaprzyjaźnionym medium. Oczywiście, wiele trafiło na podatny grunt, bo ludzie mają na ogół bardzo słabą pamięć i zdolność kojarzenia na poziomie przedszkola.

           Od pewnego czasu (jakoś to się zbiegło z rosnącymi notowaniami PiS) widać kolejną odsłonę walki z jedyną partią opozycyjną. Palikot reaktywował się "w temacie" Macierewicza (co mnie cieszy, bo odbierze Palikotowi resztkę wiarygodności), a media dobrały się do Hofmana i Kaczmarka. Co prawda, temu pierwszemu jakoś się udało, ale Gazeta Wyborcza wreszcie odetchnęła pełną piersią: agent Tomek już nie jest w PiS!

           Pretekstem stały się, szeroko wałkowane, nagrania posła Kaczmarka z prywatnej imprezy, w której ten się zwierza, że nie jest grzecznym chłopcem, i radzi rywalowi, by ten się, jak to ujęła pewna poseł z PSL, sp...lał. Innym przestępstwem posła jest bliska znajomość z pewną damą.

          Ja rozumiem, że waaadza i zaprzyjaźnione miedia nie cierpią posła Kaczmarka za to, że udowodnił, iż poseł Beata S. wzięła łapówkę. Nie rozumiem jednak, czemu akurat prezes Kaczyński jest zdegusowany tym, że poseł nie jest grzecznym chłopcem. Ja tam posła nie znam, a jakoś się tam domyślałam, że pewnie nie jest on bardzo grzeczny ....

          A porzucając kpiarski ton muszę wyznać, że ruch z posłem Kaczmarkiem uważam za coś więcej, niż zbrodnię. Za błąd, i to poważny.

           Po pierwsze - lojalność, której słusznie wymaga Pan Prezes od członków PiS, należy się również im od Pana. Wydawałoby się, że to oczywiste, ale okazuje się, że nie całkiem ... Co innego, gdyby poseł zoastł wyautowany z powodu zarzutów. Ale to, że opisują go wrogie media, powinno być dla niego właśnie atutem.

           Nie wiem, jak na praktyczne wyrzucenie posła z PiS zareagują wyborcy. Ja zareagowałam bardzo źle; myślę, że więcej osób będzie mieć podobne do moich przemyślenia.

           Po drugie - na wyrzucenie posła z partii może się (w ostatecznej ostateczności) zdobyć partia władzy, u szczytu polularności i obsadzająca swoimi ludźmi większość stanowisk. Tak zrobił Premier Tusk w przypadku afery hazardowej, której nie było, I POTEM JUŻ NIE POWTÓRZYŁ. Ze względów oczywistych - pozbywając się swoich ludzi, partia jest uszczuplana kadrowo, naraża swój wizerunek (skoro został wyrzucony, to widocznie było za co), ryzykuje też ferment w swoich szeregach.

          A na koniec - wisienka na torcie: Panie Prezesie - poseł Kaczmarek to agent Tomek, a agent Tomek to PiS. To są byty nierozdzielne. Może Pan Kaczmarka wyrzucić jeszcze pięć razy, a i tak wszyscy będą go kojarzyć z PiS (no chyba, że tak, jak p. JK-R zacznie mocno pluć na Pana partię). Agent Tomek już do końca życia wszystkim będzie się kojarzyć z PiS, a ja nawet jestem w stanie przedstawić na to przekonujący dowód:

          W piątek po godzinie dwudziestej włączyłam TokFm, a tam dwaj "dziennikarze", rodem ze środka PRL, rozmawiali o braku honoru. Podali dwa przykłady z całej naszej ostatniej historii: posła Lipińskiego, który udał się do Beger, aby JĄ KORUMPOWAĆ, i agenta Tomka, który został wysłany do Sawickiej, aby JĄ UWIEŚĆ.

          I tak to właśnie wygląda. Fakty sobie, wyrok sądu sobie, a dziennikarskie szmaty - sobie. A przecież to było już po oczyszczeniu PiS z tego agenturalnego złogu ...

         Ktoś może przytomnie zauważyć, że w przypadku tych akurat dwóch panów wrodzona ociężałość umysłowo została spotęgowana podeszłym wiekiem. Ja na to odpowiem, że przecież nawet największe braki intelektualne nie wykluczają też zwykłego k..stwa i wykonywania medialnego zlecenia, prawda? ...

         Czasami ktoś wyjątkowo wrogi PiS nadmienia, że Prezes Kaczyńskie NIE CHCE wygrać kolejnych wyborów. Zawsze się na to oburzałam, a teraz ... po raz pierwszy ... zwątpiłam. Może faktycznie Prezes, nawet podświadomie, chce tkwić w opozycji? ... Wiele, niestety, na to wskazuje.

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka