W czasach PRL krążył taki dowcip, solidnie umocowany w ówczesnych realiach: "co się najpierw zbiera w przypadku klęski żywiołowej? Plenum PZPR ..."
Dziś KC PZPR nie ma, przynajmniej pod tą nazwą, ale zasada jest ciągle aktualna: gdy tylko zdarzy się jakiś koszmarny wypadek, natychmiast "odpowiednie czynniki" wszczynają kontrole. Sól drogowa sprzedawana jako spożywcza? W kraj ruszają tabuny kontrolerów. Pijany kierowca spowodował wypadek? Drogówka, GITD i Bóg jeden wie, kto jeszcze, rzucają się badać trzeźwość prowadzących. Przyczyną wypadku był zły stan techniczny pojazdu? Odpowiednie inspekcje rzucają się do sprawdzania stanu tecznicznego samochodu. Jakś Konstar sprzedaje spleśniałe wędliny - już przeróżne Sanepidy wszczynają tysiące kontroli ...
Dziś czytam, że w związku ze śmiercią nienarodzonych bliźniąt we Włocławku (oho - tym razem to nie płody!), Minister Zdrowia wszczął kontrolę w szpitalu. Placówka zostanie też skontrolowana przez - uwaga, uwaga! - Narodowy Fundusz Zdrowia i wojewodę. Odrębie sprawę zbada też prokuratura ...
http://wiadomosci.onet.pl/kujawsko-pomorskie/kontrole-w-szpitalu-w-zwiazku-ze-smiercia-blizniat/prpm3
Rzecz jest bardzo charakterystyczna dla Polski Ludowej, od czasów powojennych aż do dziś. I przewidywalna aż do bólu.
Oczywistym jest, że, skoro ojciec dzieci zawiadomił prokuraturę, to musi ona zająć się sprawą. Natomiast kontrole powinny być prowadzone PRZED tymi zgonami. W tej i w innych placówkach. Teraz, Panie Ministrze, to należy dać pracować prokuratorom. Ale nie - dało się ciała wcześniej, to teraz aż cztery służby JEDNOCZEŚNIE będą paraliżować prace szpitala ...
Jak nazwać takie postępowanie? Debilizm, kretynizm? Na pewno. Trzeba jednak dodać, że jest to postępowanie wybitnie szkodliwe. Nie wiem, czy zdajecie sobie Państwo sprawę, że taka kontrola to ileś tam osób (pomnożone przez cztery), którym trzeba zapewnić warunki pracy - czyli - co najmniej jakieś pomieszczenia ...
Będzie toto łazić i przeszdadzać sobie nawzajem, wyrywać sobie dokumentację, wzywać personek na przesłuchania ...
Nie mam nic przeciwko kontrolom. Oczywiste jest, że właściciel ma prawo (a Minister Zdrowia również obowiązek) kontrolować podległe sobie szpitale. Niech to będzie jednak robione z głową, a nie jako typowa pokazucha!
Jeszcze tylko oczekuję, że Pan Minister z Panem Premierem zapowiedzą zaostrzenie kar dla lekarzy, którzy odmówią pomocy matkom nienarodzonych bliźniąt ...
Polska to nienormalność - coraz wyraźniej to widać. Tyle, że nie sama z siebie. Ktoś z tej biednej Polski robi wariatkę, i tyle ...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)