Animela Animela
195
BLOG

Jeszcze o ubezpieczeniach zdrowotnych, bo to ważne

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 12

        Napisałam wczoraj notkę o tym, że Minister Zdrowia, który od Premiera usłyszał polecenie skrócenia kolejek do lekarzy, przygotowuje projekt dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Nie będę powtarzać, dlaczego pomysł ten uważam za wyjątkowo szkodliwy - kto zechce, sam sobie doczyta.

        Dziś postanowiłam wrócić do tematu, bo uważam go za bardzo ważny: moim zdaniem, jego wprowadzenie będzie gwoździem do trumny lecznictwa "bezpłatnego".

        Przeczytałm jednak komentarz Starego Wiarusa pod wczorajszą notką i muszę stwierdzić, że był on bardzo zjadliwy.  i zaczęłam się zastanawiać: czy to ja tak niezrozumiale napisałam, czy Stary Wiarus miał gorszy dzień? (co mu sięl, uczwiciwie mówiąc, zdarza dość często).

        Specjalnie więc dla Starego Wiarusa ku zrozumieniu (a innym - ku pamięci: wiem, że atrakcyjnością ten temat komisji ds. Macierewicza, Majdanowi  czy przeciętym hamulcom porucznika Wosztyla nie ma najmniejszych szans dorównać, ale jest co najmniej równie ważna) ujmę to samo nieco inaczej.

        Konstytucja RP przesądza: "Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.". (art. 68 ust. 2 zdanie pierwsze)  (Na marginesie - ja z tego przepisu wyciągam wniosek, że okazywanie jakichkolwiek dowodów ubezpieczenia zdrowotnego jest sprzeczne z Konstytucją, jeśli chodzi o obywatela RP).

       Zacytowany przeze mnie przepis Konstytucji wyraźnie więc dekretuje, że państwo polskie ma obowiązek każdemu obywatelowi Polski zapewnić równy dostęp do lecznictwa finansowanego ze środków publicznych. Ale ...

       ... ale ponieważ obecnie takiej możliwości nie ma, Premier się wściekł i kazał MZ skrócić kolejki.

       I teraz wężykiem: świadczń medycznych jest zbyt mało, by obsłużyć wszystkich, więc tworzą się kolejki.

       Co proponuje Minister Zdrowia? Minister Zdrowia proponuje DODATKOWE, PRYWATNE UBEZPIECZENIA ZDROWOTNE.

       Oczywiście, DODATKOWE ubezpieczenia nie będą się liczyć jako środki publiczne. Mamy więc taką sytuację: lekarzy jest tyle samo, szpitali tyle samo, ale przybywa pewna kwota pieniędzy PRYWATNYCH. Tak więc ta sama ilość lekarzy i szpitali rozłoży się na dużo większą ilość pieniędzy, z czego tylko część to będą środki publiczne.

        Oczywiście, równy dostęp do świadczeń zdrowotnych należy się nam od państwa tylko wtedy, gdy są one finansowane ze środków publicznych.

         Rezultat: osoby z DODATKOWYMI, PRYWATNYMI, ubezpieczeniami zdrowotnymi będą przyjmowani do lekarza i szpitala szybciej, a motłoch, którego nie stać na dodatkowe ubezpieczenia, będzie czekać w kolejkach JESZCZE DŁUŻSZYCH ... i te kolejki, oczywiście, będą się wydłużać ciągle i ciągle.

       Czy to jest już zrozumiałe dla Starego Wiarusa? ...

P.s. Zapis na Karnowskich został zdjęty przez TVP, a niedoszły cenzor przeprosił (jakoś dotarło do niego, że cenzura prewencyjna jest zakazana w Polsce Konstytucją - brawo, brawo!) Ciekawe, czy Toyah nadal upiera się, że Karnowscy dostali za swoje, a ONI mają większe jaja, niż NASI? :O

         

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka