Animela Animela
787
BLOG

Zawód: poseł. Stan umysłu? Bezmózg. Odpowiedzialność: zero

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 30

         Istnieją takie zawody, które w sposób automatyczny wiążą się z odpowiedzialnością za zdrowie i życie ludzi: lekarze, architekci, sędziowie, kierowcy ... Niektórym z tych profesji przypisuje się status "zawodu zaufania publicznego", co oznacza, że wysokie ryzyko zawodowe równoważone jest pewnymi przywilejami.

          Posłowie i senatorowie nie uprawiają zawodu zaufania publicznego, a przecież od ich decyzji, zupełnie bezpośrednio, wiążą się równie wielkie konsekwencje, ale dla nieporównywanie wielkiej liczby osób. Co prawda przywileje w tym zawodzie są o wiele większe, niż ma je lekarz (wysokie zarobki, biuro poselskie, immunitet itd.), ale nie wiąże się z tym żadna odpowiedzialność. Również warunki "przyjęcia do zawodu"są o wiele niższe, niż dla profesji o dużo niższych zarobkach i, ogólnie biorąc, przywilejach. Aby zostać nauczycielem, trzeba się legitymować odpowiednim wykształceniem. - poseł czy senator może być po zawodówce. Kierowca autobusu musi mieć prawo jazdy - parlamentarzysta nie musi się legitymować niczym. Niczym.

       W krajach o starszej od naszych tradycjach parlamentarnych obywatele czegoś oczekują od swoich reprezentantów. U nas - wystarczy, że reprezentant nie należy do prawicy - PiS czy ZChN.

          I to się mści, proszę Państwa. mści. Na przykład amnestia z roku 1989 - banda beztroskich idiotów, która dorwała się do władzy, uczyniła "szlachetny" gest i uwolniła od kary śmierci osoby, które na tę karę zasłużyły całkowicie. A ponieważ idiocie rzadko jest dany dar wyobraźni, zamieniono im karę główną na 25 lat więzienia, mając w końcu palca, co się stanie potem. W końcu - po idiotach choćby poto, czyż nie? ...

          Podkreślam - banda idiotów, a być może i gorzej, zamieniła wyroki wydane przez sędziów, bo przecież każdy idiota uważa, że on jest mądrzejszy niż jakiś tam jajogłowy ...

         Leszek Miller to postać zdecydowanie nie z mojej bajki, ale trochę urósł w moich oczach, gdy się przyznał, że popełnił błąd w sprawie amnestii - i że jedynym człowiekiem, który wówczas głosował mądrze, był ... Jarosław Kaczyński.

         I co z tego? Myślicie Państwo, że Miller Leszek w związku z popełnieniem tak ciężkiej pomyłki, zechce się usunąć na margines życia politycznego? ...

         Nic z tego. Idę o zakład, że Miller Leszek wystartuje w najbliższych wyborach - bo co tam, że poseł, reprezentant Narodu, popełnił tak fundamentalny błąd, który może mieć tragiczne konsekwencje, a na pewno - już teraz - pociągnął za sobą niewyobrażalne koszta społeczne i ekonomiczne? ... On się wystawi, a durny narodek go wybierze - tego jestem pewna jak amen w pacierzu.

            W Polsce po tzw. "przemianach ustrojowych" udało się wypracować jakieś tam - ułomne, ale jednak czasem działające - zasady odpowiedzialności polityka za swoje czyny. Niestety, za kadencji PO-PSL zostały one skutecznie upupione, i to do tego stopnia, że nawet za katastrofę smoleńską nikt nie odpowiedział politycznie, co samo w sobie stawia Polskę poza nawiasem krajów normalnej dekomokracji.

              Mam również mocne podejrzenie, że za inny "błąd", polegający na uchwaleniu wadliwej reformy emerytalnej, nikt nie poniesie odpowiedzialności - chociaż, oczywiście, czekam w napięciu, czy Pan Premier jednak kogoś oskarży o doprowadzenie finansów Państwa na skraj ruiny. No, bo chyba rzecz jest oczywista: jeśli likwidacja OFE jest konieczna, by uniknąć zagłady finansowej, to uchwalenie ustawy o OFE było karygodne.

               Jeśli jednak za uchwalenie ustawy o OFE nikt nie odpowie, to może jednak odpowiedzieć powinni ci, co OFE likwidują? ....

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka