Od razu przyznam - tytuł jest plagiatem z niejakiego Miltona. Dziwaczne owo stworzenie jeszcze przez bardzo długi czas po przejęciu waaaadzy przez PO tworzył ranking publicystów, którzy - jego zdaniem, oczywiście - zasługiwali na to miano. A zaslugiwali wszyscy, którzy schlebiali Tuskowi nie dość gorąco Srogi był to recenzent, bo nawet Igor Janke - tak, TEN Igor Janke - załapał się na listę. Nie dość usilne lizanie Platformy po butach sprawiało, że delikwent musowo załapywał się w poczet publicystów dworskich ... wobec Kaczyńskich, rzecz jasna. Nie mam pojęcia - przymusowe odosobnienie połączone z brakiem dostępu do świata zewnętrznego, skutkujący niewiedzą, że w lipcu 2008 r. nie rządził już PiS, czy może raczej ociezałość umysłowa w stopniu ciężkim - grunt, że czytając Miltona, czułam na plecach dreszcze strachu. Mniejsza!
Ranking Miltona przypomniał mi się natychmiast po przeczytaniu dwóch tekstów Jacka Żakowskiego w ostatnich dniach: jednego o tym, że właśnie dobrze, że minister Wasiak dostała pół miliona odprawy i właśnie świetnie, że Ostachowicza trafił do Orlenu, a drugi o tym, że expose premier Kopacz jest najlepszym, jakie on, Żakowski Jacek, słyszał kiedykolwiek ....
Co do expose, to nawet osoby najżyczliwsze pani Premier mogą mieć nadzieję, że bardzo szybko wszelki ślad po nim zaginie - a jeśli chodzi o odprawę i Ostachowicza, to sami zainteresowani powiedzieli redaktoru rześkie "niet"", oddając odprawę na cele charytatywne i rezygnując z zasiadania w Orlenie.
No, i tyle wazeliny się zmarnowało ....
Muszę jednak przyznać, że Miltn i Żakowski mają jednak wiele cech wspólnych. Kompletne oderwanie od rzeczywistości, umiarkowana lotnoś umysłu, nienawiść do PiS i miłość do "waaaadzy" plus kompletny brak hamulców moralnych.
A może to bracia-bliźniacy? ...



Komentarze
Pokaż komentarze (8)