Animela Animela
950
BLOG

Katastrofa lotnicza: raport wstępny

Animela Animela Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 39

Dokładnie tydzień temu, 28. września, dowiedziałam się z mediów o przygotowaniu raportu wstępnego z katastrofy lotniczej, do jakiej doszło w lipcu tego roku pod Radomiem, gdzie dwa małe szkoleniowe samoloty zderzyły się z sobą, w wyniku czego oba uległy uszkodzeniu oraz zginęły dwie osoby.

Po ponad dwóch miesiąch prac komisja badająca przyczyny katastrofy, jak dowiedziały się media nieoficjalnie, wykluczyła awarię techniczną jako jej przyczynę. Od samego początku zarówno komisja, jak i prokuratura, rozpatrywały trzy możliwe przyczyny zderzenia:błąd pilotów, błąd kontrolerów oraz przyczyny techniczne.

Oczywiście, nie sposób porównać tej katastrofy z inną katastrofą, o rozmiarach nieporównanie większych: zaróno pod względem liczby ofiar, jak i konsekwencji politycznych, ekonomicznych i społecznych. W przypadku katastrofy smoleńskiej awaria techniczna była wykluczona natychmiast po rozbiciu się maszyny. Każdy chyba pamięta, jak Rosjanie (a nimi - nasi Rosjanie) powtarzali stanowczo, że samolot był sprawny "do samego końca", a najbardziej prawdopodobną przyczyną był błąd pilota.

Przyznaję, że właśnie ten upór w podkreślaniu przez podejrzanych pełnej sprawności maszyny - w sytuacji, gdy taka kontastacja z oczywistych względów jest niemożliwa bez przeprowadzenia długotrwałych, szczegółowych, badań) nasunął mi podejrzenie, że właśnie AWARIA była przyczyną tego traumatycznego wypadku. Przyczyny kłamstw w tej sprawie należy upatrywać zarówno we względach prestiżowych, jak i ekonomicznych: samolot był produkcji rosyjskiej i w Rosji serwisowany (niedawno przed katastrofą; wcześniej serwisem tupolewów zajmowano się w Polsce). Gdyby zawiodła maszyna, roszczenia rodzin ofiar kierowalyby się do Rosj; a tak - płaci Polska.

(Działa tu zresztą ten sam mechanizm, który powoduje, że MON przeprasza "ofiary" Macierewicza, płacą im odszkodowanie, bo to bije w polityka i w sam PiS. Dopóki Macierewicz był w stanie sam się bronić, nie przegrał żadnego procesu).

Od samego początku twierdzę, że "wybuch" niekoniecznie musi się rówać "zamach" ... jednocześnie jednak "awaria" nie zawsze musi oznaczać brak ingerencji osób trzecich. Już samo przekazanie tupolewów do serwisowania w Samarze w Rosji było w najwyższym stopniu podejrzanie; a przecież był też ciąg niezrozumiałych zdarzeń, które jakoś tam - mnie lub bardziej - zazębiają się z sobą: zaginięcie szyfranta Zielonki, samobójstwo dyrektora generalnego KPRM w dniu powrotu samolotów z Samary, tajne pertrakcje ministra Arabskiego w Moskwie, celowe obniżanie prestiżu wizyty śp. prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu, niezrozumiała przebudowa prezydenckiej salonki tuż przed wylotem ....

Oczywiście, na las można patrzeć jak na pojedyncze drzewa - ale można też spojrzeć na nie jak jeden wielki organizm, spleciony przeróżnymi czynnikami.

Myślę, że z wraku teraz już niczego nie sposób się dowiedzieć, ale przecież zawsze ktoś może napisać pamiętniki ...

błąd pilotów, błąd kontrolerów lotu oraz przyczyny techniczne

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/mazowieckie/news-wypadek-samolotow-kolo-radomia-nie-z-przyczyn-technicznych,nId,1527158#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka