Animela Animela
1058
BLOG

Potajemne rozmowy Tuska z Putinem - Trybunał Stanu?

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 40

Postaram się być maksymalnie zwięzła i nie zaciemnić sedna sprawy niepotrzebnymi didaskaliami. Od lat mianowicie zdumiewa mnie, że nikt jakoś nie zauważył niestosowności rozmów premiera Tuska z Putinem tete a tete. Przypominam, że zgodnie z Konstytują RP (art. 4): "

1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Rada Ministrów, wbrew własnemu mniemaniu i przekonaniu większości społeczeństwa, jest tylko WYKONAWCĄ woli swoich wyborców i ma psi obowiązek działać na rzecz dobra tego społeczeństwa. Z ustawy o dostępie do informacji publicznej wynika natomiast, że obywatel ma prawo do dostępu do informacji publicznej. Swobodny, nieograniczony (z nielicznymi wyjątkami), bezpłatny i bezzwłoczny. Innymi słowy - wszystko to, co się dzieje w administracji (również jeśli chodzi o premiera) jest jawne. Czy to posiedzenie Rady Ministrów, czy spotkanie Premiera Rady Ministrów - obywatel ma prawo do wiedzy o tych poczynaniach władzy.

Jest jednak jeszcze jeden aspekt tych potajemnych spotkań Tuska z Putinem: Rosja to nie jest kraj nam przyjazny. Od niedawna wie to nawet najtępszy leming; ale od lat wiedzieli to ci bardziej inteligentni i wykształceni. Rosja nie należy ani do UE, ani do NATO.  Mało tego - Rosja od lat wykazuje wobec Polski postawę wyraźnie wrogą; włącznie ze straszeniem Polski atakiem atomowym, co zdarzyło się w ostatnich latach kilkakrotnie i publicznie, natomiast zapłatą za wywalczenie przez Polskę małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim było rozmieszczenie rakiet Iskander właśnie w tymże obwodzie. Stało się to, choć USA zrezygnowały (również z przyczyny niechętnej postawy Polski) z umieszczenia tarczy antyrakietowej na terenie Polski.

Obecnie generał Koziej twierdzi, że Rosja może - choć nie musi - zaatakować nas nawet już w ciągu roku ...

Wydaje się, że uprawnionym jest w tej chwili stwierdzenie, że to właśnie działania (i zaniechania, np. w kwestiach zbrojenia) byłego premiera Tuska, w tym niczym nieuprawnione potajemne schadzki z Putinem, doprowadziły Polskę do stanu narażenia na niebezpieczeństwo zbrojne.

A to jest delikt konstytucyjny, i powinien być rozpatrywany przez Trybunał Stanu.

 

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Polityka