Afera pijanych żon, z przyczyny nadgorliwych funkcjonariuszy mediów, w ciągu kilku dni przemieniła się w swoją własną karykaturę. Dzś "W sieci" publikuje cbulwersujący materiał o przywłaszczeniu kamienicy przez obecną Prezydent Warszawy, co jakoś specjalnie nie budzi sensacji Józka srebrnika czy Zbyt Starego By Myśleć. Za To "Fak" (normalnie - tabloid, gdy poluje na członków waaadzy, a obecnie - poważne medium) publikuje zdjęcia nie wiadomo kogo, nie wiadomo gdzie, nie wiadomo z kim.
Natomiast "dziennikarze" radia RMF FM wykoanli kawał dobrej prorządowej roboty i ustalill, że posłowie PiS (trzej) w 2013 r. na wyjazdy służbowe wydali prawie 30000 zł. Zrozumiałam z materiału zaprezentowanego przez RMF, że posłowie innych partii na wyjazdy nie wydają ani grosza ... Ot - dlaczego mówi się "hieny dziennikarskie".
Mnie natomiast uderzyło coś zupełnie innego. Mianowicie fakt, że te rajdy europarlamentarzystów zdarzają się po całej Europie. Zauważyli to Państwo? Zgromadzenie w Madrycie, zgromadzenie w Paryżu ...
Oficjalną siedzibą PE jest Strasburg, natomiast miejsce pracy europarlamentarzystów - Bruksela i Luksemburg. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, dlaczego, to polecam link na dole. Ogólnie rzecz biorąc - dzieje się tak, ponieważ POZWALAMY na to europosłom.
Kraje "starej" Unii już od dawna krytyują bizantyjski styl życia zarówno pracowników, jak i europarlamentarzystów. Samo kursowanie ludzi pomiędzy trzema siedzibai, spowodowane ambicjami osobostymi i narodowymi, natomiast kompletnie nieuzasadnione merytorycznie, kosztuje iście bajońskie sumy - zupełnie niepotrzebne, przypominam.
Natomiast jeśli chodzi o "wyjazdowe" posiedzenia przeróżnych komisji w najbardziej atrakcyjne miejsca świata ma na celu, oczywiście, zafundowanie biednym posłom odrobiny luksusu, a take - a czemuby nie? - stanowi formę przekupstwa wobec nich. Oczywistym jest, że dopieszczony w madryckich okolicznościach przyrody europoseł będzie znacznie skłonniejszy głosować tak, jak mu dobrodziej podpowie ...
Jeśli więc ktokolwiek ma odrobinę przyzwoitości i rozsądku w głowie, to powinien naciskać na europosłow, by - bidule - ograniczyli się do JEDNEJ eurosiedziby, bez tego niesłychanie kosztownego przemieszczania się (koszty podróży to raz, ale proszę zauważyć, że KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNIE utrzymuje się trzy główne siedziby PE!), co pozwoli zaoszczędzić w skalu roku prawdopodobnie miliardy euro.
http://www.europarlament.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_ep.pap.pl&_PageID=1&_menuId=2&_subMenu=2&_nrDep=896&_CheckSum=-1900348192



Komentarze
Pokaż komentarze (23)