Animela Animela
1061
BLOG

Agent Tomek zły, agent Tomek dobry

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 34

Agent Tomek od dawna już nie jest agentem Tomkiem. Jeden z najskuteczniejszych polskich agentów (tak twierdzi jego były szef) w 2010 r. został przeniesiony do pracy biurowej, po czym przeszedł na emeryturę. W wieku 44 lat! Okazuje się,  że państwo polskie nie potrzebuje skutecznych agentów, nawet w charakterze nauczyciela. Pewnie - jeszcze pod takim mistrzem wyrosłoby następne pokolenie skutecznych policjantów - po cholerę to partii rządzącej? Agent Tomek wyrządził tej partii spore szkody (Boże broń wizerunkowe - elektorat PO kocha przekrętasów, ale realne), łąpiąc na gorącym uczynku dwie "damy": ex-tancerkę na rurze i przyjaciółkę macherki od kręcenia lodów na służbie zdrowia. Gazeta Wyborcza posunęłą się nawet do tego, że opublikowała zdjęcie mieszkania agenta Tomka ... cóż, omerta jest omerta.

Nie wszyscy jednak agenci są podli, szkodliwi i szkodzą Państwu tak, jak agent Tomek. Kiedy ABW wpadło na trop Brunona K., do kontaktów z nim oddelegowano "agentów ABW i tajnego współpracownika służb". Nie wiem, ilu było tych dzielnych agentów, ale widać wyraźnie, że jednemu Brunonowi przydzielono co najmniej 3 osoby.

Dwa lata temu krajem wstrząsnęła informacja, że nasze porażająco dzielne służby złapały niezwykłe groźnego terrorystę, chcącego wysadzić Sejm przy pomocy czterech ton dynamitu :O Musże przyznać, że gdy to przeczytałam, że najzwyczajniej w świecie musiałam szczękę zebrać z podłogi ...

Po ponad dwóch latach aresztu wydobywczego (pamiętają Państwo jeszcze, jak walono w Ziobre za areszt wydobywczy? Nie? To właśnie z tego powodu głosujecie na PO - pamięć akwariowej rybki) ruszył proces Brunona K., który  przyznał, że jest autorem i pomysłodawcą zamachu na sejm, ale nie poczuwa się do winy. Cóż się bowiem okazało? Ano okazało się, że w aktach sprawy Brunona K. znajdował się dokument stwierdzający, że terrorysta na miesiąc przed aresztowaniem ... zrezygnował z zamachu:O

Co za poruta! Funkcjonariusze w sile co najmniej trzech nie zdołali jednego, zdeterminowanego, człowieka do zamachu! A tak się starali ... "Funkcjonariusze ABW pomagali mu przygotować polan wysadzenia w powietrze sejmu, ale też podsuwali inne pomysły. W sprawie o kryptonimie "Doktor" wielokrotnie zacierały się różnice pomiędzy tym co chciał zrobić terrorysta, a tym, do czego zainspirowali go agenci. Czy nie przekroczono granic prowokacji? - zadaje pytanie redakcja "Gazety Wyborczej".

No proszę. Nawet Gazeta Wyborcza ma wąpliwiści ...

No i tacy nieudolni agenci jakoś nie są powszechnie znienawidzeni, a nawet ścigani przez GW ...

Jak widać, są dobrzy agenci i źli agenci. Źli, bo ośmielają się ścigać waaaadzę - a to jest największa zbrodnia w dzikim kraju, istniejącym tylko teoretycznie.

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka