Dopiero dziś się dowiedziałam, że Komitet Obrony Demokracji, ze sławetnym Pierwszym Alimenciarzem III RP, Mateuszem Kijowskim, za swój symbol przyjął … motyla! Ponoć nawet Gazeta Wyborcza do swojego wydania dołączyła stosowny papirek, z instrukcją użytkowania … Muszę przyznać, że o takim strzale w kolano ze strony zjednoczonej przez podział opozycji nawet ja się nie spodziewałam! Motyl – symbol płochości i niestałości – jak ulał pasuje do Alimenciarza. Bo to przecież i jeden, i drugi: z kwiatka na kwiatek, żeby z nektaru skorzystać, a kosztów nie ponieść … a potem do następnego kwiatka! A owoce tego zapylania, z przeproszeniem, niech ponosi kobitka … Wszak „tego kwiatu jest pół światu” Czym tu się przejmować? Chciało się babie bachorów – to niech je sobie sama wychowuje! Alimenciarz – motylek jest od celów wyższych: zapyla już kolejny kwiatuszek i popyla na marsz KOD
Boskie – po prostu: boskie!
A i w szerszym kontekście - całej opozycji - motyl to symbol wręcz wymarzony. Bo przecież całą opozycja wręcz wrzeszczy w nieboglosy, że im chodzi o to, aby było tak, jak było. A było radosne i beztroskie kręcenie lodów, kupowanie upiornie drogich zegarków , ośmiorniczki u Sowy, popijawy w "Pędzącym Króliku", portale dla bezdomnych, horoskopy dla psów i kotów ... A teraz wygrał niedorżnięty PiS i skończyło się beztorskie, motyle życie ...
No - po prostu motyla noga!
No i motyl, symbol nie tylko niestałości, ale i nietrwałości, doskonale wróży przyszłości zjednoczonej przez podział opozycji: Motyl-efemeryda, co se pofruwa, to jego … A potem – przyjdą pierwsze jesienne chłody i – zjednoczona przez podział opozycja podzieli los swego symbolu Alimenciarz - męska modliszka, odmiana nieznana przyrodzie, bo w tym przypadku to facet żeruje na kobietach, Petru - bąk (tak, ten od zbijania bąków), no i Schetyna: jętka-jednodniówka.
Czemu będę bardzo gorąco kibicować!



Komentarze
Pokaż komentarze (16)