Blog
różności
Animela
Animela Animela@wp.pl
44 obserwujących 1403 notki 1770620 odsłon
Animela, 1 grudnia 2017 r.

Rzeź zwierząt futerkowych: skrajna głupota czy jednak lobbing? ...

1121 93 0 A A A

Tworzenie oraz stosowanie prawa zarówno w Polsce, jak i w innych cywilizowanych państwach, jest poddane wielu rygorom, ujętym w ramy prawne: zarówno konstytucyjne, jak i akty rangi ustawowej i podustawowej. Do jednej z najważniejszych zasad należy nieretroakcja, wywodząca się jeszcze z czasów rzymskich (lex retro non agit). Oznacza to, że pisząc np. projekt ustawy należy pamiętać o tym, żeby nie objąć nią tego, co zaszło przed wejściem w życie nowego prawa – chyba, że nowe prawo jest korzystniejsze dla obywateli. Szacunek dla przeszłości w prawie ma fundamentalne znaczenie dla innych zasad: zaufania obywateli do państwa oraz pewności obrotu gospodarczego.


Należy jednocześnie pamiętać, że polska Konstytucja stoi na gruncie wolności działalności gospodarczej (od czego mogą być wszelako wyjątki, ale nieliczne) oraz nienaruszalności własności (wyjątki możliwe wyłącznie na cele publiczne, na mocy ustawy i za odszkodowaniem – chodzi o wywłaszczenia).


I te wszystkie zasady, zapisane w Konstytucji, ustawach i rozporządzeniach, PiS-owski projekt olewa ciepłym moczem!


Jak widać, proponowana przez Prawo i Sprawiedliwość likwidacja ferm futrzarskich to coś porównywalnego z tym, czego po wojnie dokonali władcy PRL, nacjonalizując ludziom ich własność. Niezupełnie to samo, ale jednak pozbawia się ludzi majątku bez żadnego odszkodowania, i to nawet nie na cel publiczny – a z góry wiadomo, jak Trybunał w Strasburgu się do tego odniesie, skoro nawet wpisanie nieruchomości do rejestru zabytków traktowane jest jako wywłaszczenie. Polska za tę decyzję będzie płacić miliardy odszkodowań, to jest absolutnie pewne.


I proszę tu łaskawie zauważyć, jaką pułapkę PiS szykuje na nas i na siebie samych – bo w tym przypadku chodzi o zwierzęta futerkowe. Jeśli jednak partię kiedyś przejmie lewica, to nie można wykluczyć zakazu hodowli kur, świń, kaczek, krów – no, wszelkiej zwierzyny. Bo przecież zwierzęta cierpią, mając świadomość nieuchronnej śmierci: a przecież mięso nie jest


Przysięgam, że ten obłąkany pomysł spowodował, że po prostu przeraziłam się Prawa i Sprawiedliwości. Partia, na którą głosowałam od wielu lat, którą wspierałam, a nawet, nieskromnie pisząc, przyczyniłam się do jej zwycięstwa, przestraszyła mnie niczym moich dziadków niegdyś komuniści ...





Opublikowano: 01.12.2017 19:46.
Autor: Animela
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jak miód;)

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Bardzo mi się spodobało, że "demokrata pełnom gembom", Schetyna, akurat na dziś zamówił...
  • "fajnie, wegetariańskie jedzenie jest bardzo zdrowe," To jest akurat BARDZO kontrowersyjne...
  • Zdecydowanie moje klimaty. Ja w podobny sposób robię piersi z kaczki lub gęsi. Pierwszy raz...

Tematy w dziale Polityka