Pilna konferencja w obronie Polskiego Ładu. "Polacy na tej reformie zyskują"

Piotr Müller na konferencji w KPRM. fot. Twitter
Piotr Müller na konferencji w KPRM. fot. Twitter
Po tym, jak Internet zalała fala informacji, że Polski Ład spowodował obniżenie pensji np. nauczycieli czy policjantów rząd wziął w obronę swój sztandarowy program. Polacy jednak zyskają na reformie?

"17 mld zł dodatkowych środków finansowych pozostanie w portfelach Polaków. 18 mln Polaków na tej reformie zyskuje i dla 90% obywateli ta reforma jest korzystna lub neutralna." - przekonywał rzecznik rządu Piotr Müller na konferencji w KPRM.

Temat obniżek pensji nauczycieli i mundurowych poruszaliśmy tutaj:


Rzecznik rządu: Dokonamy korekt, wyrównanie w lutym

Rzecznik rządu na środowej konferencji prasowej podkreślił, że Polski Ład "ma zapewnić, że 17 mld zł dodatkowych środków finansowych pozostanie w portfelach Polaków". - 18 milionów obywateli na tej reformie zyskuje, 90 procent osób na tej reformie korzysta lub jest dla tych osób neutralna - zapewnił. Jak dodał, w ostatnich dniach pojawiły się informacje dotyczące m.in. wypłaconych na początku stycznia wynagrodzeń nauczycieli czy przedstawicieli mundurowych, według których "w niektórych miejscach te wynagrodzenia zostały nienaliczone zgodnie z tym, co było wcześniej zapowiadane".

Czytaj też: Dodatek osłonowy wchodzi w życie. Zobacz, ile zostanie Ci w portfelu

Rzecznik rządu nawiązał w ten sposób do pojawiających się w mediach informacji dotyczących m.in. nauczycieli, którzy otrzymali pierwszą pensję w styczniu, a która jest o 200-300 złotych mniejsza w związku z wejściem w życie Polskiego Ładu.

- Chcielibyśmy te kwestie wyjaśnić, (...) i aby te nieprawdziwe informacje, które pojawiają się, dotyczące całego efektu Polskiego Ładu, rzeczowo wyjaśnić - powiedział Müller. Rzecznik rządu wskazywał, że "nauczyciele, przedstawiciele służb mundurowych, te osoby, o którym mówimy w ostatnich dniach, które zarabiają średnio miesięcznie, patrząc w ciągu roku do 12 tysięcy 800 złotych, na Polskim Ładzie nie tracą". - Bardzo wielu z nich zyskuje - dodał.


- Niemniej, w ostatnich dniach widzimy, że mogło dojść w kilku miejscach do złego naliczenia zaliczki na podatek dochodowy. To jest pewnego rodzaju błąd, który może był zastosowany w niektórych miejscach, ale również i pewna nieścisłość przepisów, która daje taką możliwość interpretacji, by w ten sposób faktycznie do tego podejść - tłumaczył rzecznik rządu.

W jego opinii, "przy każdej dużej reformie, która dotyczy wielu obywateli, takie błędy mogą się zdarzać". - Natomiast ten błąd w żaden sposób nie spowoduje, że osoby zarabiające do 12 tysięcy 800 złotych miesięcznie miałyby cokolwiek stracić - zaznaczył.

- Dokonamy też pewnych korekt, jeśli chodzi o rozporządzenie ministra finansów (...) tak, by wszystkie osoby, które mają w taki sposób nieprawidłowy naliczone wynagrodzenia, otrzymały wyrównania już w lutym, by nie było żadnych wątpliwości, że te osoby korzystają na tych rozwiązaniach podatkowych, które przyjęliśmy - poinformował rzecznik rządu.


Polski Ład wszedł w życie na początku roku

1 stycznia weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza ten program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł. Jednocześnie znika ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł brutto.

Według Ministerstwa Finansów, nauczyciele skorzystają na Polskim Ładzie. Nauczyciel stażysta, przeciętnie zarabiający 3538 zł brutto miesięcznie, ma zyskać na Polskim Ładzie 144 zł miesięcznie "na rękę", czyli 1728 zł rocznie; nauczyciel kontraktowy, którego przeciętne wynagrodzenie wynosi 3927 zł brutto miesięcznie, ma zyskać 118 zł miesięcznie "na rękę", czyli 1416 zł w skali roku, nauczyciel mianowany z 5094 zł wynagrodzenia przeciętnego brutto miesięcznie ma zyskać 40 zł więcej miesięcznie, a rocznie - 480 zł "na rękę", dla nauczyciela dyplomowanego zarabiającego 6510 zł brutto miesięcznie, Polski Ład ma być neutralny – dzięki "preferencji dla klasy średniej" – podało we wtorek MF.

Z kolei Ministerstwo Edukacji i Nauki podało po wtorkowym spotkaniu przedstawicieli resortu z kuratorami oświaty z całej Polski, że żaden kurator nie potwierdził, aby dochodziło do zaniżania wynagrodzeń nauczycieli mającego wynikać z wejścia w życie przepisów Polskiego Ładu. MEiN zaapelowało o niewprowadzanie w błąd opinii publicznej. 

Polecamy:


KJ

Lubię to! Skomentuj179 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka