PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
18
BLOG

Kryptocyrk i nasze rodzime WIG20, czyli jak nie dać się nabrać na hossę z kredytu

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 0
Kolejny raz patrzę na wykresy i widzę to samo – ethereum leci na łeb, a nasi „analitycy” krzyczą o hossie. Pytanie tylko, kto na tym zarobi, a kto straci oszczędności życia.
Siedzę sobie wczoraj wieczorem, patrzę na portfel i myślę – no pięknie. Ethereum znowu w dół, a ci co brali lewary, już chyba sprzedają nerki. Krach krypto to zawsze spektakl. Dźwignia finansowa działa w dwie strony – jak rynek idzie w górę, wszyscy czują się geniuszami. A jak spada, to kasują pozycje za grosze. I nagle ci sami ludzie płaczą, że system jest niesprawiedliwy. Pamiętam czasy, gdy w Radomiu nikt nie wiedział, co to Bitcoin. Teraz każdy młody chłopak z osiedla ma w telefonie aplikację do krypto i czuje się jak Gordon Gekko. Tylko że Gekko nie stracił na Amber Gold. A nasi tak. Ale wróćmy do naszego podwórka. WIG20 odbija się od 3900 punktów jak mucha od szyby. Granica jak mur. CAPEX ma rzekomo uratować hossę. Słyszałem to już tyle razy. Ktoś wrzuci pieniądze w infrastrukturę, spółki skoczą, a my kupimy na górce. Potem przyjdzie korekta i znów będzie płacz. Tylko że teraz dochodzą jeszcze OKI – te wszystkie opowieści o krótkoterminowych inwestycjach. Kolejne instrumenty, które mają nas przekonać, że rynek jest bezpieczny. Jak dla mnie, to wszystko cyrk. Nie ufam NBP, nie ufam KNF, a już na pewno nie ufam ludziom, którzy mówią, że Ethereum to przyszłość. Przyszłość to złoto w sejfie i akcje KGHM, Orlenu czy PZU. One przynajmniej mają realną wartość. Nie znikną z dnia na dzień, bo jakiś fundusz zlikwidował pozycje. Jeśli ktoś chce ogarnąć ten bałagan, polecam zajrzeć na strony, gdzie są aktualne analizy sygnałów i rekomendacji dla rynku kryptowalut. Tylko uwaga – to nie jest porada, żeby tam biec i kupować. To raczej ostrzeżenie, że jak nie rozumiesz mechanizmu, to lepiej stań z boku. Bo widzę, jak młodzi koledzy z pracy biorą kredyty na krypto. Mówią, że to okazja. Ja im przypominam GetBack i OFE. Tam też były okazje. Teraz mają naścienne tablice z wykresami i nadzieję, że następny halving zrobi ich milionerami. A ja patrzę na swoje akcje KGHM i myślę – miedź zawsze była, jest i będzie. Ethereum? Za 5 lat może być wspomnieniem. I to jest właśnie sedno. Nie dajcie się nabrać na hossę z kredytu. CAPEX, OKI, lewary – to wszystko instrumenty, które mają wyciągnąć od was pieniądze. Ja wolę spokojnie czekać, aż WIG20 przebije 4000 punktów. Albo nie przebije. I tak wiem, że złoto w portfelu nie straci na wartości. A kryptowaluty? Niech sobie spadają. Mój portfel tego nie odczuje.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka