PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
72
BLOG

Krypto, złoto i polska bieda, czyli o tym jak NBP znowu chce nas uratować

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 0
W Europie kolejny kryzys, w Polsce drożyzna, a ja znowu muszę tłumaczyć ludziom, że nie ma darmowych obiadów. Sprawdziłem, co się dzieje na rynkach i wiem już, gdzie leży pies pogrzebany.
Usiadłem wczoraj z kawą i przeglądam wiadomości. Europa gada o inflacji, Polsce o podwyżkach, a w radiu znowu straszą, że ceny prądu wzrosną. No i co? No i nic. Tak już jest od ośmiu lat, od kiedy poważniej zainteresowałem się giełdą. Zmieniają się rządy, prezesi banków, a jak spojrzysz na swój portfel, to zawsze wygląda podobnie. Chudy. Najgorzej się robi, kiedy słyszę te wszystkie "gurów" z telewizji, którzy tłumaczą, że kryzys jest pod kontrolą. Panie, jaki kryzys pod kontrolą? Jak ja widzę rachunek za prąd i to, co się dzieje na stacjach benzynowych, to wiem swoje. Ale nie o tym chciałem. Sprawa jest poważniejsza, bo młodzi ludzie, zamiast odkładać na mieszkanie, pakują oszczędności w jakieś śmieciowe monety internetowe. I pytają mnie, czy to dobry pomysł. Odpowiadam jak zawsze: zależy, kto pyta. Jak ktoś ma 25 lat i może stracić wszystko, to niech sobie spróbuje. Ale jak ktoś, jak ja, ma rodzinę i myśli o emeryturze, to powinien uważać. Bo widziałem już GetBack, Amber Gold i te wszystkie cuda, po których ludzie zostawali z niczym. Teraz słyszę o kolejnych regulacjach na kryptowaluty w Unii Europejskiej i myślę: no wreszcie. Ale czy to znaczy, że jak coś jest regulowane, to jest bezpieczne? Ha. Regulowany był też system bankowy, a i tak zniknęły OFE. Z jednej strony widzę, że duże transfery na giełdy kryptowalut to znak, że grube ryby coś knują. Z drugiej strony, jak widzę te wszystkie altcoiny, które mają "zrewolucjonizować świat" i po pół roku znikają, to tylko się śmieję. To cyrk, a nie rynek. Bitcoin to jest coś, to szanuję. Ale reszta? Dla mnie to jak loteria. A jak ktoś mówi, że to przyszłość finansów, to pytam: a gdzie jest twój zysk z tego, że kupiłeś monetę o nazwie Piesek Elonka? No właśnie. Żeby zrozumieć, co się dzieje w gospodarce, trzeba patrzeć szerzej. Nie tylko na wykresy, ale i na to, co się dzieje w polityce. A tam jest jeszcze gorzej. Wszyscy się kłócą, a zwykły człowiek musi radzić sobie sam. Dlatego zamiast słuchać tych wszystkich analityków, którzy zmieniają zdanie co tydzień, wolę sam szukać informacji. Czasem zaglądam na bieżące informacje gospodarcze i analizy rynkowe na pulsrynku.com, żeby mieć szerszy obraz. Bo w tym interesie kluczowa jest wiedza, a nie czucie. I co z tego wynika? Ano to, że jak ktoś pyta, czy warto inwestować w krypto w 2025, to odpowiadam: warto, ale z głową. Trzeba mieć strategię, a nie kupować na górce, bo kolega w pracy mówił, że będzie leciało na księżyc. Ja tam wolę starą zasadę: kupuj tanio, sprzedawaj drogo. A jak nie wiesz, co robisz, to kup złoto. Złoto jest święte, zawsze coś warte. KGHM, Orlen, PZU, to są spółki, które znam. A jakaś moneta stworzona tydzień temu? Dziękuję, postoję. Na koniec powiem tak: Europa się sypie, politycy sobie kpią, a ludzie dają się nabierać na łatwe pieniądze. Ja tam wolę spokojnie inwestować, oszczędzać i nie dać się zwariować. Bo jak ktoś obiecuje ci zysk bez ryzyka, to znaczy, że chce cię oszukać. Tak to już jest. I tyle.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka